niedziela, 17 listopada 2013

ROZDZIAŁ 11!



* Oczami Oli *
Obudziłam się o 10:00 , Niall’a nie było. Niechętnie wyszłam z łóżka wyciągłam czarne rurki i białą koszulkę a następnie weszłam pod szybki prysznic. Po 30 minutach byłam już gotowa. Zeszłam na dół do kuchni gdzie Horan robił śniadanie
- dzień dobry śpiochu – powiedział i pocałował mnie w policzek
- cześć. Co na śniadanie ? – spytałam
- naleśniki – odpowiedział obracając naleśnika
- mmm. – powiedziałam oblizując usta.
Niall zajął się naleśnikami , a ja nalałam nam soku i czekałam aż Horan usiądzie przy stole. Już po 10 minutach zajadaliśmy się pysznymi naleśnikami jakie przygotował mój chłopak.
Po zjedzonym posiłku umyłam zęby spakowałam się i zeszłam na dół do blondyna. Horan miał mnie odwieść do domu. Mieliśmy się spotkać dziś wieczorem tym razem u mnie całą ekipa i po oglądać jakieś filmy.
- nie licz na to że cały wieczór spędzimy z nimi – powiedział mój chłopak przyciągając mnie do siebie.
- dlaczego nie ? – spytałam
- zabieram cię na mały spacer mam dla ciebie niespodziankę – powiedział i pocałował  mój czubek nosa.
- mam się bać ? – spojrzałam w jego oczu i zaśmiałam się
- nie wariatko – powiedział łapiąc mnie za rękę.
Wyszliśmy z domu, zamknęliśmy go na klucz i już mieliśmy kierować się do auta kiedy nagle zaczęły piszczeć fanki Niall’a
- idź do nich ja poczekam skarbie – powiedziałam i póściłam rękę mojego chłopaka.
Niall podszedł do dziewczyn porobił sobie z nimi parę zdjęć , rozdał autografy i zamienił kilka słów a następnie wrócił do mnie. Wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy w stronę mojego domu.
* oczami Pauli *
Po zjedzonym śniadaniu usiedliśmy z Harrym na kanapie i zaczęliśmy oglądać jakieś filmy.
Nawet się dobrze nie usadowiliśmy a już zadzwonił dzwonek do drzwi. Loczek wstał z kanapy i poszedł otworzyć. Przed drzwiami stała Ola i Niall.
- Hej – powiedział Harry wpuszczając ich do środka
- Cześć – powiedzieli na równo.
Harry wrócił do mnie do salonu . Niall nawet się nie rozbierał ,bo chłopcy musieli jechać na nagrania. Pożegnałam się z Harrym i usiadłyśmy z Olą na kanapie
- wybrałaś już jakieś filmy ? – zapytała
- myślałam nad This Is Us , co ty na to ? – zapytałam popijając wodę
- dobry pomysł – powiedziałam uśmiechając się
- masz jeszcze jakieś pomysły ? – spytałam
- to może LOL ? – zaproponowała
- dobra! – krzyknęłam z wrażenia.
Obie kochałyśmy tę film i lubiłyśmy go oglądać
Około 14:00 postanowiłyśmy zrobić obiad. Kurczaka i frytki.
Ja zajęłam się kurczakiem a Ola frytkami. Lubiłyśmy gotować i przy okazji świetnie się przy tym bawiłyśmy. Około 15:30 było już wszystko gotowe. Usiadłyśmy do stołu i zabrałyśmy się za jedzenie. Ola opowiedziała mi co wczoraj robiła z Horanem. A kiedy okazało się że obaj i Harry i Niall wczoraj wybrali horrory zaczęłyśmy się śmiać.
Po zjedzonym obiedzie umyłyśmy naczynia i postanowiłyśmy wyjść na małe zakupy do centrum handlowego. Jednak nie spodziewałyśmy się tego co tam się stanie. Kiedy tylko weszłyśmy do galerii od razu rzuciły się na nas fanki chłopaków zadając miliony pytań i szczerze to po woli gubiłam się która o co pytała bo przekrzykiwały się jedna przez drugą. I w sumie gdyby nie ochrona to nie wiem jakbyśmy się wydostały z tego tłumu
- nie powinniście wychodzić same – powiedział  jeden z ochroniarzy
- nie sądziłyśmy że może być tak źle – zaśmiałam się
- a jednak może. – powiedział
- dziękujemy za pomoc. Ale poradzimy sobie już. – powiedziała Ola
- na pewno? – spytał
- tak – odpowiedziała uśmiechając się
Postanowiłyśmy z Olą skrócić zakupy wybrałyśmy się tylko do kilku sklepów. Ola kupiła sobie bluzę i szare rurki a ja tylko bluzę. Wychodząc z galerii jeszcze raz podziękowałyśmy ochronie za uratowanie życia , pożegnałyśmy się i ruszyłyśmy do domu.
- jak chłopcy się dowiedzą to będą się śmiać – powiedziała Ola
- nie chce ochrony. Ja nie jestem jakąś gwiazda żeby za mną krok w krok chodziła ochrona – powiedziałam
- ja też nie ale to dla naszego bezpieczeństwa. – powiedziała
- taa , wiem – odpowiedziałam.
Około 18:00 byłyśmy już w domu. Postanowiłam na chwile się przespać , a Ola usiadła przed kanapą i postawiła na jakiś film.
Weszłam do siebie do pokoju i od razu rzuciłam się do łóżka nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
Spałam około 2 godzin ,a  spała bym dłużej gdyby nie loczek który musiał mnie obudzić.
- wstawaj skarbie – powiedział całując moją szyje
- Harry daj mi spać. – powiedziałam i zakryłam się kołdrą
- nie. Impreza jest – powiedział i wyciągnął mnie za nogę z łóżka.
- jesteś wstrętny – powiedziałam stojąc przed łóżkiem
- wiem – odpowiedział
Obaj wyszliśmy z pokoju. Skierowaliśmy się do salonu gdzie rozkręcała się już porządnie impreza.
- Paula wymyśliła że oglądamy This Is Us , a ja LOL , może być ? – spytała Ola
- jasne – powiedział Liam
- dobry pomysł. Oglądać This Is Us z naszymi fankami – zaśmiał się Louis
- tylko bez wrzasków – powiedział Zayn i wszyscy się zaśmiali
- i  bez orgazmu – powiedział Harry a ja spojrzałam na niego zabójczym wzrokiem
- Harry ma racje – poparł go Liam
- yhy. – powiedziała Ola i wszyscy znów zaczęliśmy się śmiać. Zapowiadał się ciekawy wieczór.  Za nim zaczęliśmy oglądać to Ola i Horan wyszli na mały spacer.
* oczami Oli *
Wyszliśmy z Niall’em na mały spacer. Zabrał mnie do parku , usiedliśmy na jednej z wolnych ławek i zaczęliśmy rozmawiać. Rozmawialiśmy głównie o naszym wyjeździe do Los Angeles już za 2 dni. Niall strasznie się cieszył że będzie mógł mnie tam zabrać. Robiło się już coraz zimniej wiec poprosiłam Horana o to abyśmy zbierali się do domu kiedy on nagle wstał z ławki i z kieszeni wyciągnął mały nożyk
- Niall ? – spytałam przerażona
- nie bóg się , chce coś zrobić – powiedział i przyklęknął przy ławce
Irlandczyk wydrapał w ławce
„ O + N = forever Together ‘’
- od dziś ta ławka należy tylko do nas – powiedział i złapał mnie za rękę
Nie mogłam nic powiedzieć a po moich policzkach zaczęły spływać łzy patrzałam na napis i przejeżdżałam po nim dłonią.
- Kocham cię – powiedziałam i spojrzałam w oczy mojego chłopaka
- ja ciebie też – odpowiedział i zbliżył nasze usta.
Po krótkim pocałunku wróciliśmy do domu. Wszyscy wypytywali gdzie byliśmy ale obiecaliśmy że nic nikomu nie powiemy. Nasza słodka tajemnica.
* Oczami Pauli *
Kiedy Ola i Niall wrócili do domu zabraliśmy się za oglądanie This Is Us.
Już na początku po moich policzkach spłynęła łza szczęścia i dumy
- nie płacz kochanie – wyszeptał mi Harry do ucha
- nie da się nie płakać – powiedziałam głośno i wszyscy na mnie spojrzeli
- aż tak źle tu wyglądam ? – powiedział Zayn
- nie wariacie. Po prostu jestem z was tak cholernie dumna.. i tylko łzami mogę ukazać to jak bardzo was kocham i jak bardzo jestem z was dumna. – powiedziałam
- słodko. – powiedział Liam i przytulił mnie do siebie.
- ej! Stary! Ne pozwalaj Se za dużo! Ona jest moja – powiedział Harry robiąc krzywą minę a wszyscy zaczęli się śmiać.
- zazdrośnik – powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
- Ola a jak jest z Tobą ? – spytał Niall
- tak samą jak z nią. – powiedziała. – jestem z was dumna i nie potrafię inaczej okazać swojej dumy. Zawsze płakałam przy nowej płycie , piosence. Zawsze kiedy uświadamiałam sobie że pewnie nigdy was nie spotkam aż w końcu ona mi uświadomiła że spotkam. – powiedziała i poklepała mnie po nodze.
- ona jest jeszcze bardziej słodsza – powiedziałam i poczochrałam jej włosy.
Wszyscy oglądaliśmy film w skupieniu. Odbyło się bez pisków ale nie odbyło się bez płaczu…

piątek, 15 listopada 2013

ROZDZIAŁ 10!



Impreza ogniskowa trwała do 3:00.  Liam odprowadził mnie i Ole do domu ,bo niestety nasi chłopacy nie byli w stanie ustać na nogach i ciągle się śmiali.
-  jestem wykończona – powiedziałam do Oli wchodząc do domu
- ja też. Wezmę prysznic i idę spać – odpowiedziała uśmiechając się.
Po rozebraniu od razu poszłyśmy do naszych sypialni. Wzięłam szybki prysznic i weszłam do łóżka pod ciepłą kołdrę. Miałam już zasypiać kiedy dostałam wiadomość
„ tak właściwie czemu nie zostałyście na noc ? H ‘’
„ za szybko jak na zostawanie na noc , idź spać , dobranoc skarbie ;* - P ‘’
„ słodkich snów księżniczko ;* - H ‘’
Rzuciłam gdzieś telefon na podłogę i od razu zasnęłam.

Obudziłam się przez 10:00 , ubrałam dres i zeszłam na dół do kuchni.
- jak się spało ? – zapytała Ola siedząc na blacie kuchennym
- dobrze , a tobie ? – zapytałam sięgając po wodę.
- o 13:00 , idziemy załatwić z tą kawiarnia – powiedziała
- ok. – odpowiedziałam uśmiechając się.
Zabrałyśmy wodę i czekoladę a następnie poszłyśmy usiąść na kanapie w salonie.
- co dziś robicie ? – spytałam Oli
- idziemy do kina , a wy ? – zapytała
- w sumie nie wiem , nie mamy żadnych planów. Jakoś nie mam ochoty nigdzie wychodzić – odpowiedziałam sięgając po czekoladę.
Do około 12:00 siedziałyśmy przez telewizorem oglądając jakieś filmy a w przerwach słuchając muzyki. Następnie poszłyśmy się ubrać i już przez 12:30 byłyśmy gotowe. Wyszłyśmy z domu zamykając do na klucz i skierowałyśmy się w stronę kawiarni.
Po około 30 minutach byłyśmy już na miejscu. Od razu przeszłyśmy do rozmowy.
Długo nam to nie zeszło. Umówiliśmy się że chłopcy będą prowadzić kawiarnie ale my i tak będziemy wpadać tu w wolnej chwili oraz że wszelkie problemy będą nam zgłaszać.
Około 14:00 ruszyłyśmy w stronę domu. Oczywiście w połowię drogi musiał nam spotkać deszcze. Do domu wróciłyśmy całe przemoknięte. Ola poszła się szykować na randkę z Niall’em a ja znów wskoczyłam w dres i usiadłam przed kanapą.
- mogę tak iść ? – zapytała stojąc na schodach w turkusowej sukience a co tego w czarnych szpilkach. Wyglądała prześlicznie
- jeszcze pytasz? Niall będzie zachwycony – powiedziałam
- myślisz ? – spytała schodząc po schodach w dół
- jasne – odpowiedziałam i w tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi.
- o wilku mowa – powiedziała i obie się zaśmiałyśmy.
Poszłam otworzyć drzwi , a Ola ostatni raz przejrzała się w lustrze
- Cześć koc.. – Niall nie dokończył i otworzył buzie z wrażenia
- coś nie tak ? – spytała spoglądając na siebie
- nie! Wyglądasz zniewalająco! – powiedział a następnie przywitał moją przyjaciółkę czułym pocałunkiem w usta.
- to dobrze – powiedziała i złapała Niall’a za rękę
- dziś nie wróci na noc. Wiec się nie martw o nią – powiedział Niall mi na ucho
- spoko. Dbaj o nią. I ma wrócić cała bo jak nie to będziesz miał do czynienia ze mną – powiedziałam i puściłam mu oczko.
- wróci cała i zdrowa – powiedział Horan uśmiechając się
- no ja myślę – odpowiedziałam rzucając się na kanapę
- to pa – powiedziała Ola wychodząc z domu.
- baw się dobrze , pa – odpowiedziałam
Rozłożyłam się wygodnie na kanapie i zaczęłam szukać jakiś filmów kiedy znów zadzwonił dzwonek. Wstałam niechętnie z kanapy i poszłam otworzyć.
- O Harry ? co ty tu robisz – powiedziałam zaskoczona
- też się cieszę ,że cię widzę – powiedział wchodząc do środka
- ale ja się cieszę tylko mnie zaskoczyłeś – powiedziałam i spojrzałam na loczka
- ślicznie wyglądasz – powiedział szczerząc swoje białe ząbki
- jasne. W dresie i nie ogarniętych włosach z pewnością – powiedziałam
- naturalnie kochanie – odpowiedział loczek i przyciągnął mnie do siebie.
- chcesz coś do picia ? – zapytałam Harry’ego
- wody – powiedział i klepnął mnie w tyłek
- Harry! – krzyknęłam i zmierzyłam go wzrokiem
- też cię kocham – powiedział i dał mi buziaka w policzek
- jasne , jasne – powiedziałam wchodząc do kuchni
- co ? – zawołał z salonu
- nic , nic – powiedziałam lejąc wody do szklanki.
Dla siebie wzięłam kolejną czekoladę i poszłam usiąść na kanapie koło Harry’ego.
- jak po imprezie ? – zapytałam kładąc wodę na stole
- dobrze , a u ciebie ? – spytał
- dobrze – powiedziałam i znów zaczęłam szukać jakiś ciekawych filmów.
Po chwili włączyłam jakiś pierwszy lepszy program i przytuliłam się do mojego chłopaka
- może jakiś horror ? – zapytał
- zwariowałeś chyba – powiedziałam i spojrzałam w jego oczy
- nie – odpowiedział sięgając do torby po laptopa
- Harry nie będę mogła spać w nocy a dziś jestem sama w domu – powiedziałam
- ze mną – odpowiedział włączając laptopa
- będziesz moim super bohaterem ? to Liam jest w tym mistrzem nie ty – powiedziałam
- wal się – powiedział i odsunął się ode mnie szukając coś w laptopie
- kochanie przecież żartowałam – powiedziałam i przytuliłam loczka od tyłu
- jasne – powiedział
- ale ty jesteś obrażalski – odpowiedziałam i pocałowałam go w szyję
- wcale nie – odpowiedział włączając jakiś film
- Harry naprawdę nie będę mogła spać – powiedziałam
- nie będziemy teraz tego oglądając jest dopiero 16:00 , ale niech się załaduje – powiedział i odłożył laptopa
- sam fakt że będziemy to oglądać mnie przeraża – odpowiedziałam
- nie dramatyzuj ochronie cię. A jeśli nie ja to Liam – powiedział
- Harry ? – powiedziałam pytająco
- słucham ? – zapytał
- jego tu nie ma.. – powiedziałam śmiejąc się
- czepiasz się szczegółów – powiedział i przytulił mnie do siebie.
- kocham cię – powiedziałam i spojrzałam w jego zielone oczy
- ja ciebie też – powiedział i delikatnie położył mnie na kanapie.
Loczek złączył nasze usta w namiętny pocałunek. Nie wiem ile to trwało ale w tedy to się nie liczyło. Tak długo na to czekałam a wczoraj nie było do tego okazji. – uprzedzając wasze skojarzenia , do niczego nie doszło. Harry mnie tylko pocałował i przytulił dość mocno ze prawie nie mogłam oddychać.
Do około 21:00 siedzieliśmy a raczej leżeliśmy na kanapie rozmawiając i oglądając jakieś filmy w TV. Następnie Harry wyłączył telewizor i włączył horror który się ładował na jego ekranie. Obaj usiedliśmy na kanapie a ja mocno się do niego przytuliłam.
Już po 30 minutach chciałam żeby to wyłączył ale on oczywiście tego nie zrobił. Nie lubiłam horrorów nawet kiedy oglądałam je z kimś przy kim czułam się bezpiecznie.
- Harry wyłącz to! – krzyknęłam i zakryłam twarz rękami
- nie – powiedział i zaczął się śmiać
- to nie jest śmieszne – powiedziałam i położyłam głowę na jego kolanach
- wcale ,że jest – powiedział głaskając moje włosy
- kochanie proszę .. – wyszeptałam cicho
- nie wyłączę tego. Za godzinę się to skończy – powiedział
- to ja idę spać. Miłego oglądania – powiedziałam i schował twarz w jego kolanach
- nie idziesz spać – powiedział i zaczął mnie łaskotać.
- Harry – powiedziałam i przez przypadek spojrzałam na ekran. Od razu krzyknęłam i schował głowę w rękach
- wariatka. – powiedział i mocno mnie przytulił.
- idę spać – powiedziałam i naciągnęłam na siebie koc który leżał na łóżku.
- no dobrze – powiedział
Położyłam głowę na kolanach Harry’ego i przykryłam się kocem. Czułam tylko jak loczek jeździ rękoma po moich plecach a ja delikatnie się uśmiechałam. Obróciłam się w stronę jego brzucha i przytuliłam go mocno do siebie.
- śpij. Zaniosę cię potem na górę – powiedział i pocałował mój policzek.
-  ale będziesz tam ze mną ? – spytałam
- tak – powiedział i przejechał po moich włosach

Obudziłam się dopiero w sypialni a obok mnie leżał Harry który spoglądał na mnie
- dlaczego nie śpisz ? – spytałam
- nie mogę zasnąć – powiedział
- oj Harry , Harry – odpowiedziałam i przytuliłam go do siebie
- wiesz co ? – spytał
- słucham ? – zapytałam
- słodko wyglądasz kiedy śpisz – powiedział i przejechał palcem po moich plecach.
- śpij już skarbie – powiedziałam i mocniej go do siebie przytuliłam.
- jak myślisz co robi Ola i Niall ? – zapytał
- nie wiem. Pewnie.. śpią? – zapytałam i zaczęłam się śmiać.
- jak coś to my na chrzestnych – powiedział odrywając się ode mnie
- Harry , jesteś zboczony! – powiedziałam i uderzyłam go w klatkę
- no co – powiedział i pocałował czubek mojego nosa.
- nic wariacie , śpij już – powiedziałam i położyłam głowę na jego torsie.
- pierwszy raz mogę ci powiedzieć , dobranoc na żywo – powiedział
- śpij już – odpowiedziałam
- dobranoc skarbie – powiedział
- dobranoc – odpowiedziałam
- no dobranoc – powiedział
- dobranoc głupku – odpowiedziałam
- no przecież mówię ci dobranoc – powiedział i zaczął się śmiać
- Harry głupku skończ – powiedziałam
- Harry głupku skończ – powtórzył
- idiota ze mnie jest – powiedziałam
- kochany idiota ze mnie jest – odpowiedział
- wcale nie – powiedziałam
- wcale nie – powtórzył
- Harry za raz ci coś zrobię , idź już spać proszę – powiedziałam
- dobrze kochanie , to dobranoc – powiedział
- dobranoc. i nie powtarzaj bo pójdziesz spać do salonu – powiedziałam i mocno go przytuliłam. Harry już się nie odezwał , a ja nie mogłam zasnąć , czułam tylko jak jego klatka piersiowa podnosi się na górę i opada na dół , czułam jak jego serce bije a na twarzy czułam jego oddech.
- kocham cię skarbie – wyszeptałam mu do ucha i znów położyłam się na jego torsie a następne zasnęłam z uśmiechem na twarzy.

środa, 13 listopada 2013

ROZDZIAŁ 9!



Obudziłam się o 10:00 podeszłam do mojej szafy i wyciągnęłam szare spodnie i bluzę z kapturem od dresu a do tego białą koszulkę i udałam się pod szybki prysznic.
Około 10:25 byłam już gotowa zeszłam na dół , cisza w domu czyli Ola poszła już do kawiarni , weszłam do kuchni i zastałam kartkę na stole
„ nie zapomnij o lekarstwach i zjedz śniadanie. Harry przyjdzie o 12:00 – Ola :* ‘’
Uśmiechnęłam się sama do siebie a następnie podeszłam do szafki. Wyciągnęłam płatki i nasypałam do miski następnie zalałam zimnym mlekiem. Zjadłam swoje śniadanie zażyłam lekarstwa i poszłam usiąść do salonu. Włączyłam telewizor prawie na ESKA TV leciało „ Story Of My Life ‘’ trochę popuściłam i położyłam się na łóżku zamykając oczy. Przez moją głowę przebiegało milion myśli , dać mu szansę , przestać go kochać , odrzucić go .. kompletnie nie wiedziałam co mam robić. I nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam.
Obudził mnie dzwonek do drzwi. Wstałam z kanapy i poszłam otworzyć przed drzwiami stał Harry.
- Cześć piękna – powiedział i przywitał się ze mną buziakiem
- żadna ze mnie piękność , cześć – powiedziałam i zaprosiłam chłopaka do środka.
- uznam że tego nie słyszałem – powiedział kiedy rozbierał buty
- czego się napijesz ? – spytałam
- wody – powiedział
Poczekałam aż loczek się rozbierze i obaj weszliśmy do kuchni
- dziś ma być ta impreza idziesz ? – spytał
- myślałam że to ognisko – powiedziałam
- no dobrze , ognisko , idziesz ? – zapytał ponownie
- nie mam za bardzo innego wyjścia. Ola mi nie odpuści. – powiedziałam i podałam mu wodę.
- dzięki – powiedział
Nic już nie odpowiedziałam tylko delikatnie się uśmiechnęłam. Poszliśmy usiąść na kanapę i włączyliśmy jakąś komedie romantyczną. Świetnie.. komedia romantyczna w tej chwili to bardzo dobry pomysł.. myślałam po cichu..
- wszystko gra ? – spytał Harry
- jasne – uśmiechnęłam się
- na pewno ? jesteś jakaś nieobecna – powiedział
- Harry jest OK. – powiedziałam letko wkurzona
- dobrze już się tak nie denerwuj – powiedział

* 14:00 *
Cały dzień na kanapie spędzony z Harrym.. dobra nie powiem cieszyłam się ale od jutra wracam już do pracy nudzi mi się w domu już. Około 14:30 do domu przyszła Ola z Horanem
- Ola.. jutro wracam do pracy – powiedziałam
- ale ty masz odpoczywać – powiedział Harry
- moje życie moja sprawa nie chce mi się już siedzieć w domu.. – powiedziałam
- aż tak się z nim nudzisz ? – spytał Niall
- nie ale.. z resztą nie ważne idę jutro do pracy i koniec – powiedziałam
- dobrze – oznajmiła Ola
- ale Ola.. – nie zdążył dokończyć Harry
- odpuść. Chce to niech idzie – powiedziała  znów moja przyjaciółka
- eh , dobra – odpowiedział
Chwile jeszcze porozmawialiśmy a następnie chłopcy pojechali przygotowywać wszystko na ognisko. Miałyśmy tam być z Olą o 16:00 wiec miałyśmy trochę czasu jeszcze aby pogadać.
Ola opowiedziała mi trochę co Niall dla niej zrobił jaki on to nie jest słodki i kochany.
Cieszyłam się z jej szczęścia , bo ona naprawdę na to zasługuje na wszystko co najlepsze , ale z drugiej strony było mi przykro.. zostałam sama.. ale starałam się tego nie pokazywać. Myślałam że po tej imprezie jakoś uda się nam z Harrym zbliżyć do siebie.
Około 15:00 poszłam pod prysznic , ubrałam czarne rurki i szarą koszulkę a na to bluzę z kapturem. Zeszłam na dół gdzie czekała już Ola. Ubrałyśmy buty , zarzuciłyśmy kurtkę i wyszłyśmy z domu. Do chłopaków miałyśmy około 20 minut drogi od nas.

* 16:05 *
Widać chłopcy się postarali bo wszystko było gotowe. Przywitałyśmy i poznałyśmy się z dziewczynami chłopaków a następnie wszyscy usiedliśmy na dworze.
Ola i Horan ciągle się przytulali i nawzajem obdarowywali całusami. To było naprawdę słodkie , zrobiłam im kilka zdjęć i wrzuciłam na twistera
„ Kocham ich , a wy ? ; ) <3 ‘’ , napisałam też „ Ognisko , lol ; ) ‘’
Od razu pod pierwszym tweetem pojawiło się kilka odpowiedzi
„ Aww słodziaki! ‘’ , „ zazdroszczę ci! Też chce poznać chłopaków! <3 ‘’ , „ ale słodko ‘’ , „ w końcu Niall znalazł tą dziewczynę na którą tak długo czekał :* ‘’ , „ szczęścia dla zakochańców <3 ‘’ , ale pojawiły się też takie nie miłe „ fuu! ‘’ ,. „ On jest Tylko mój!! ‘’.
Zazdrosne fanki chłopaków no ale cóż było można się tego spodziewać ważne że Ola się tym nie przejmowała.
- ej słyszysz co do ciebie mówię ? – krzyknął Harry
- przepraszam , zamyśliłam się co jest ? – spytałam i popatrzałam na wszystkich
- możemy pogadać ? – spytał
- jasne – powiedziałam i wstałam z ławki.
Poszliśmy z Harrym na krótki spacer. Weszliśmy do lasu , nikt w ogolę się nie odzywał.. szliśmy i tak szliśmy aż w końcu doszliśmy nad jakieś jezioro.
- chciałeś pogadać wiec ? – spytałam
- ja już tak dalej nie mogę Paula – powiedział i złapał mnie za nadgarstki
- o co ci chodzi Harry ? – zapytałam
- kocham cię. I z dnia na dzień coraz bardziej.. – powiedział a po jego policzku spłynęła łza a potem druga , trzecia , czwarta , zaczął płakać a ja nie wiedziałam co mam zrobić , stałam tam jak głupia i patrzałam w jego zapłakane oczy
- powiesz coś ? – zapytał łamiącym głosem
- tylko nie wiem co.. Harry wiesz co ja do ciebie czuje , ale nie wiem czy będę taka silna jak Ola i poradzę sobie z opinią waszych fanów – powiedziałam
- bardziej ci zależy na tym co powiedzą czy na mnie ? – spytał a mnie totalnie zatkało. Nie wiedziałam co odpowiedzieć..
- zapytałem o coś – dodał po chwili
- Harry.. – powiedziałam
- ok. rozumie już wszystko. To było tylko zauroczenie z Twojej strony i już ci przeszło. Szkoda że dopiero teraz mi o tym mówisz kiedy mi na Tobie zaczęło zależeć – powiedział i zaczął odchodzić.
- Harry zaczekaj! – krzyknęłam
- na co? Chyba sobie wszystko wyjaśniliśmy. Nie martw się o mnie poradzę sobie – powiedział
- Kocham cię – wyszeptałam cicho , ale on tego nie usłyszał. Zaczęłam za nim biec.
- zostaw mnie – powiedział
- kocham cię kretynie – powiedziałam i spojrzałam w jego zielone oczy.
Przez dłuższy czas nikt z nas nic nie mówił ciągle patrzeliśmy sobie w oczy aż w końcu Harry odważył się na pierwszy ruch , przyciągnął mnie do siebie i złączył nasze usta w pocałunek. Nie wiem ile to trwało minutę , dwie .. może więcej. W tedy to się nie liczyło. Liczył się tylko On.
- chodź pokaże ci coś – powiedział i złapał mnie za rękę
Wchodziliśmy coraz głębiej w las , Harry pokazywał mi różne miejsca , a ja ciągle miałam wrażenie że myśmy już tu byli.
- Harry.. mam takie pytanie – powiedziałam
- tak ? – zapytał
- czy my się nie zgubiliśmy ? – spytałam
- My na co ty. Znam tę las na pamięć. Chodziliśmy tu z chłopakami często i się wygłupialiśmy – powiedział
- Kochanie idziemy tą drogą już 4 raz – powiedziałam i spojrzałam na loczka
- dobra.. zapomniałem jak wrócić do domu – powiedział
- głupek – powiedziałam i usiadłam na ziemie
- masz telefon prawda ? – zapytał
- zabije cię chyba – powiedziałam  zaczęłam się śmiać
- to co masz ? – spytał ponownie
- a jak myślisz ? – zapytałam
- nie masz – powiedział
- brawo skarbie – odpowiedziałam i znów zaczęłam się śmiać
Styles usiadł koło mnie na ziemi i mocno mnie do siebie przytulił
- wiesz że w tym lesie są wilki – powiedział
- żartujesz prawda? – spytałam z przerażoną miną
- nie – powiedział a ja zerwałam się na nogi i zaczęłam uciekać przy okazji krzyczeć.
Harry tylko siedział na ziemi i śmiał się ze mnie. Zorientowałam się ze kłamie. Wróciłam do niego i usiadłam mu na barana
- Harry , powiedz że pamiętasz drogę powrotną proszę – powiedziałam
- naprawdę nie pamiętam – powiedział
- boje się .. – wyszeptałam mu do ucha
- czego przecież jesteś ze mną – powiedział
Wstałam z jego barek i usiadłam na jego kolanach
- nie powiem ci bo będzie się śmiać – powiedziałam i mocno się do niego przytuliłam
- nie mów mi ,że boisz się ciemności ? – zapytał
Spojrzałam w jego zielone oczy i tylko pokiwałam głową a on przytulił mnie mocniej do siebie. Nie wiem ile tam siedzieliśmy ale dość długo ciągle rozmawialiśmy wygłupialiśmy się.
- wiesz co ? – powiedział Harry niosąc mnie na barana
- tak ? – zapytałam
- żartowałem wariatko. Znam drogę do domu – powiedział a ja uderzyłam go w głowę
- jesteś głupi. – powiedziałam i obaj zaczęliśmy się śmiać. Harry przez całą drogę niósł mnie na barana i nawet jak już byliśmy pod domem nie chciał mnie puścić.
- gdzie wyście byli! Martwiliśmy się – powiedziała Ola
- długa historia – powiedziałam i przytuliłam się do Harry’ego
- no pięknie. Wy jesteście razem a my nic nie wiemy – powiedział Zayn
- bo to od jakiś 4 godzin – powiedział Harry
- to co pijemy ? – powiedział Niall pokazując na jakiś alkohol.
- małą musimy pogadać – powiedziała Ola i podeszła do mnie
Odeszłyśmy kawałek i usiadłyśmy na schodach z przodu domu.
- myśleliśmy z Horanem o wyjeździe do Los Angeles – powiedziała
- no to jedzcie1 odpoczniecie ja się zajmę kawiarnią – powiedziałam
- nie chcemy sami. Chcieliśmy abyście pojechali z nami – powiedziała Ola
- a kawiarnia ? – zapytałam
- wiesz długo o tym myślałam. Co ty na to aby kogoś zatrudnić tam. Za niedługo nie będziemy mieć w ogolę czasu na to. Chciałyśmy iść na praktyki ze stylizacji .. nie udało by się nam tego wszystkiego pogodzić. Chłopcy , praktyka i kawiarnia – powiedziała Ola
- a masz kogoś takiego zaufanego ? – zapytałam
- pamiętasz tych dwóch chłopaków co tam przychodziło z dziewczyną – powiedziała
- no jasne. – odpowiedziałam uśmiechając się.
- oni by byli zainteresowani – powiedziała Ola.
- to jutro z nimi pogadamy. Dogadamy się co i jak. Ale i tak tam będziemy wpadać bo ja nie wytrzymam bez tej kawiarni wiesz ze to nasze marzenia były – powiedziałam
- wiem. Wiesz jeszcze jedno – powiedziała Ola
- tak ? – spytałam
- dziękuje ci za wszystko. Gdyby nie ty pewnie by mnie tu nie było nie dała bym rady. – powiedziała
- wiesz ,że na mnie zawsze możesz liczyć – powiedziałam i przytuliłam przyjaciółkę
- tu są – krzyknął Niall
Loczek i blondyn podeszli do nas i mocno przytulili.
- zgadzasz się ? – spytał Niall
- tak – odpowiedziałam
- a na co ? – zapytał loczek
- na wyjazd do LA za tydzień. – powiedział Niall
- świetny pomysł – powiedział Harry.
Siedzieliśmy w czwórkę na schodach i podziwialiśmy piękne błękitne niebo które rozświetlały gwiazdy. Teraz w końcu obie byłyśmy szczęśliwe. Ola z Niall’em a ja z Harry’m. było tak jak chciałyśmy. Wszystko piękne i kolorowe. Miałam nadzieję że będzie trwało wiecznie.

wtorek, 12 listopada 2013

ROZDZIAŁ 8!



- Przepraszam że cię okłamałem i wyciągnąłem w taki sposób od Ciebie tą informacje – powiedział Harry i spojrzał mi w oczy
- nie jestem już zła , ale nie rób już tak nic więcej – powiedziałam
- obiecuje , idziemy jeść ? – spytał loczek
- jasne – odpowiedziałam i obaj wstaliśmy z łóżka.
Zeszliśmy na dół do kuchni i Harry rozłożył dla nas dwóch talerze.
- lubisz naleśniki prawda ? – spytał
- jeszcze pytasz! – powiedziałam uśmiechając się.
Ciągle po mojej głowie chodziły słowa jakie Harry mi powiedział „ ja ciebie też kocham ‘’ , ale nie chciałam zaczynać tematu. Wolałam się z nim nie kłócić i to nie był dobry moment na nasz związek. Loczek nałożył po dwa naleśniki i nalał soku do szklanek
- smacznego księżniczko – powiedział i uśmiechnął się
- dziękuje i wzajemnie – odwzajemniłam uśmiech
Obaj zabraliśmy się do jedzenia obiadu przygotowanego przez mistrz kuchni – Harry’ego rzecz jasna. Po skończonym posiłku włożyliśmy naczynia do zmywarki i poszliśmy usiąść na kanapę
- jak się czujesz ? – spytał
- już mi znacznie lepiej niż rankiem – powiedziałam
- to dobrze – odpowiedział.
Siedząc przez telewizorem usłyszałam jak w zamku przekręca się klucz
- pewnie nasze za kochance wróciły – oznajmił loczek
- pewnie tak – odpowiedziałam uśmiechając się.
Nasze przeczucia ans nie myliły do domu weszła uśmiechnięta od ucha do ucha Ola a za nią Niall.
- cześć za kochance – powiedziałam
- Harry się już wygadał ? – zapytała Ola
- ja no skąd że wydaje ci się ja ? jak w ogolę mnie możesz o to posądzać.. dobra to byłem ja – powiedział Harry i wszyscy zaczęliśmy się śmiać.
- wybaczam. Jak się czujesz ? – zapytała znów Ola
- znacznie lepiej – odpowiedziałam
- Harry się tobą musiał dobrze opiekować – powiedział Niall i szyderczo się zaśmiał
- spała.. – powiedział Harry spoglądając na blondyna
- spoko , stary będzie jeszcze okazja – zaśmiał się Irlandczyk
- ej , my tu jesteśmy – powiedziałam
- dobrze , dobrze. To co Harry zbieramy się ? – spytał Niall
- tak – odpowiedział Harry i wstał z kanapy.
Ola podeszła do Horana i obaj się namiętnie pocałowali. To było słodkie!
- aww! – krzyknęłam
- zmykaj do łóżka żebyś znów jutro nie była chora – powiedział Harry i pocałował mnie w policzek na dobranoc.
- do jutra – powiedzieli obaj zgodnym chórkiem
- see you  - odpowiedziałyśmy
Chłopcy wyszli z domu a ja zamknęłam drzwi na klucz , Ola rzuciła się na łóżko przeszczęśliwa.
- dobra nie będę pytać o szczegóły , ale tak strasznie się cieszę że jesteście razem! Zasługujesz na to , pamiętasz co ci mówiłam 4 lata temu ? – zapytałam
- bo się popłaczę tak jak w tedy za każdym razem kiedy mi to pisałaś – powiedziała
- mówiłam że tak będzie – powiedziałam i mocno ją do siebie przytuliłam.
- boje się tylko reakcji fanów już kilku spotkaliśmy. Było miło i byli bardzo szczęśliwi , ale nie wiem jak będzie z resztą – powiedziała
- mała nie ma co się przejmować takimi fanami. Prawdziwi fani chłopaków to za akceptują bo dla nich liczy się szczęście swoich idoli i nie wchodzą im w życiu z butami. I tak nie mogą mu rozkazywać , dobrze to wiesz – powiedziałam
- eh , cieszę się że cię mam. Zawsze potrafisz coś doradzić i pocieszyć – powiedziała Ola
- ja jeszcze bardziej że mam Ciebie! – powiedziałam
- to co robimy ? – spytała
- jakiś film ? – zaproponowałam
- Ostatnia piosenka ? – zapytała
- o tak! – krzyknęłam i po chwili obie zaczęłyśmy się śmiać.
Ola zaszła po laptopa a ja za tę czas zażyłam swoje lekarstwa.  Włączyłyśmy film chwile odczekałyśmy aż się załaduje i wygodnie usiadłyśmy na kanapie.

* 2 godziny później *
Dochodziła już 21:00 , film się skończył i jak zawsze się popłakałam z resztą Ola też. Lubiłam tę film.
- wiesz myśleliśmy nad zorganizowaniem jakiegoś ogniska co ty na to ? – zapytała Ola
- ale kto by tam miał być ? – spytałam
- wszyscy – powiedziała
- hmm.. w sumie dobry pomysł. A co z kawiarnią ? – zapytałam
- Niall mi pomoże jutro. – oznajmiła
- wiesz ja czuje się już znacznie lepiej mogę ci pomóc – powiedziałam
- zwariowałaś chyba! Lekaż kazał ci odpoczywać wiec będziesz odpoczywać. Harry obiecał się Tobą zająć.
- on już wystarczająco dużo dla mnie zrobił – odpowiedziałam
- to chyba dobrze , prawda ? – zapytała
- tak.. ale wiesz.. okłamał mnie dziś że mu wszystko wygadałaś i ja głupia w to uniżyłam i zaczęłam tłumaczyć mu ze nie chciałam żeby tak wyszło a on mi potem powiedział że żartował . wkurzyłam się o pobiegłam na górę zaczęłam płakać i on tam potem przyszedł. Powiedział mi że on mnie też i ja nie wiem co mam teraz zrobić – powiedziałam
- to ognisko to będzie świetny sposób na to abyście się do siebie zbliżyli. Nie obraź się ale powiedziałam Horanowi o tym i to on to wymyślił – oznajmiła Ola
- ehh.. nie jestem zła. Dziękuje wam – odpowiedziałam
- wiesz jest już późno a ty powinieneś odpoczywać idź już spać może co ? – zaproponowała
- i też tak zrobię. – oznajmiłam.
Wstałyśmy obie z kanapy upewniłyśmy się że zamknęłyśmy dom i poszłyśmy an górę do swoich pokoi. Wzięłam szybki prysznic i wskoczyłam pod kołder a laptopem na kolanach. Weszłam na twistera. Tam już szumiało o związku Niall’a z Olą. I szczerze nie spotkałam prawie żadnych obraźliwych słów ale też nie mówię że ich nie było bo znalazło się kilka takich osób ale przeważały te dobre.
„ Moja przyjaciółka ma zajebistego chłopaka , lol! Kocham was <3 xxx ‘’
Od razu pojawiło się mnóstwo pytać o Olę i Niall’a o ich związek , ale ja nie chciałam się w to mieszać to ich sprawa i nie chciałam odpowiadać na te pytania. Jednym z jakich odpowiedziałam brzmiało
F: Jeśli on jest szczęśliwy ja jestem szczęśliwa. Pokocham ją jak resztę dziewczyn.
J: uwierz mi są bardzo szczęśliwi i Niall na pewno będzie z Ciebie dumny słoneczko. xx
Dałam kilku osobą follow back a następnie napisałam tweeta
„ dziękuje @Harry_Styles ! ;* ‘’ , „ Panie i panowie przedstawiam wam mistrza naleśników : @Harry_Styles , lol uwielbiam je! <3 ‘’. Chwile jeszcze poczytałam kilka tweetów a następnie napisałam „ dobranoc Londyn <3 ‘’ i wylogowałam się z twistera. Odłożyłam laptopa na podłogę i już miałam zasypiać kiedy przyszła mi wiadomość.
„ naprawdę jestem mistrzem naleśników ? ;* - H ‘’
„ Oczywiście! ; ) – P ‘’
„ dziękuje za tę dzień. – H ‘’
„ to ja dziękuje Tobie! :*  - P ‘’
„ śpij dobrze księżniczko , dobranoc :* ; ) – H ‘’
„ dobranoc aniołku ;* - P ‘’
Odłożyłam telefon na półkę wtuliłam się w poduszkę i zasnęłam.

poniedziałek, 11 listopada 2013

ROZDZIAŁ 7!



Rano obudziłam się o 06:00. słabo się czułam spojrzałam na telefon 3 nie odebrane wiadomości od Harry’ego i dwa nie odebrane połączenia. Nie miałam siły ich nawet odczytywać. Niechętnie wstałam z łóżka i po cichu wyszłam ze swojego pokoju kierując się w stronę kuchni
- Mała wszystko ok. ? – spytała Ola siedząca w kuchni z Niall’em .. chwila co tu robi Horan?
- nie bardzo – odpowiedziałam
- widać nie za dobrze wyglądasz co ci jest ? – spytał Niall
- źle się czuje – powiedziałam
- jesteś cała rozpalona i masz podkrążone oczy ty płakałaś ? – spytał blondyn
- nie zdaje ci się – odpowiedziałam sięgając po apteczkę. No co mu miałam powiedzieć „ a no wiesz zakochałam się w Harrym’’ przecież ja jestem tylko kolejną z miliona ich fanek..
- zostawisz nas na chwilę samych ? – spytała Ola spoglądając na Horana
- jasne czekam na dworze – powiedział opuszczając kuchnie
- on może się nabrał ale ja nie.. wiem że płakałaś i nie wciskaj mi kitów. Odczytaj wiadomości od Harry’ego ale najpierw zmierz gorączkę i na wszelki wypadek idź do lekarza. Ja wychodzę z Horanem na spacer poradzisz sobie ? – spytała Ola
- nie jestem małym dzieckiem.. – powiedziałam delikatnie się uśmiechając
- wiem ale martwię się o ciebie.. – powiedziała przytulając mnie
- idź już. Bo on czeka baw się dobrze – powiedziałam
- obiecasz że zrobisz to o co cię poprosiłam ? – spytała
- tak idź już mała – powiedziałam.
Pożegnałyśmy się i Ola wyszła z domu. Wzięła termometr i usiadłam na blacie w kuchni.
Świetnie 38,7 stopni gorączki.. wzięłam jakąś tabletkę na zbicie gorączki a następnie wróciłam do siebie do pokoju. Wzięłam telefon i odczytałam wiadomości
„ mała wszystko ok. ? wiem ze nie śpisz bo Ola mówiła blondasowi - H ‘’
„ odpisz , martwię się – H ‘’
„ chyba jednak śpisz , słodkich snów – H ‘’
Postanowiłam nie odpisywać nie miałam teraz do tego głowy. Podeszłam do szafy wyciągnęłam czarne rurki , koszulkę i niebieską bluzę z kapturem. Przebrałam się umyłam i uczesałam włosy. Zabrałam swój telefon i wyszłam z pokoju. Obiecałam Oli że pójdę do tego lekarza wiec postanowiłam dotrzymać słowa. Kiedy umierałam swoje niebieskie vansy ktoś zadzwonił na dzwonek.
- cześć mała. Ola mówiła że nie jest z tobą za dobrze wiec przyjechałem – powiedział Harry
- cześć duży. No jak widać nie bardzo właśnie wybieram się do lekarza – powiedziałam zakładając kurtkę
- na nogach w taką pogodę ? – spytał
- mam jakieś inne wyjście ? – spytałam
- tak – powiedział Harry kiedy  zamykałam dom.
- niby jakie ? – zapytałam
- ja cię zawiozę – powiedział i pokazał na auto
- nie ma mowy. Nie będziesz na mnie tracił czasu. – powiedziałam
- jest mały problem.. – powiedział
- jaki ? – spytałam
- Ty nie masz nic do gadania – powiedział Harry i pociągnął mnie za rękę do auta. Otworzył drzwi i na siłę mnie do niego wepchał.
- jesteś walnięty – powiedziałam
- ale za to jaki kochany – odpowiedział i pokazał mi język
Po około 20 minutach byliśmy już w pobliskiej przychodni.
- zaczekam tu na ciebie poradzisz sobie ? – spytał loczek
- jasne nie jestem małym dzieckiem.. – powiedziałam
- no nie wiem.. – powiedział
- wiesz co? – powiedziałam
- słucham księżniczko ? – spytał
- jestem w Twoim wieku – powiedziałam i pokazałam mu język. Nie czekając na jego odpowiedz wyszłam z auta i skierowałam się w stronę wejścia.
Po około 10 minutach siedziałam już w gabinecie lekarza. Okazało się że złapałam letką grypę i przez 4 dni muszę zostać w domu. Świetnie ciekawe kto pomoże Oli w kawiarni. Wypisał mi receptę , ja podziękowałam i wyszłam z gabinetu. Weszłam jeszcze do apteki wykupiłam lekarstwa a następnie wróciłam z powrotem do auta loczka
- i co ? – spytał
- letka grupa.. i mam zostać 4 dni w łóżku ? czy ty to rozumiesz.. nie chce zostawić Oli samej z kawiarnią na głowie – powiedziałam
- przecież wam pomożemy. My mamy teraz wolne nie zapominaj o tym – powiedział loczek
- yhy.. ty mi już wystarczająco pomagasz .. – powiedziałam i spojrzałam w jego zielone oczy
- mała.. dobra.. przepraszam.. a tak poważnie serio jesteś w moim wieku ? – spytał
- Tak – uśmiechnęłam się
- a Ola ? – spytał
- Ola ma 18 – odpowiedziałam zapinając pasy.
- jesteś mi coś winna – powiedział
- co takiego ? – spytałam
- buziaka za podwózkę do lekarza – powiedział
- chyba sobie żartujesz – powiedziałam
- nie. Nie pojedziemy do puki nie dasz mi buziaka – powiedział.
- debil.. – powiedziałam i dałam buziaka Harry’emu.
- teraz  możemy jechać – powiedział uśmiechając się.
Po drodze Harry wstąpił jeszcze do swojego domu po jakieś rzeczy chociaż nawet nie miałam pojęcia co to było ale niósł torbę. Wiec coś tam musiało być..
- co to ? – spytałam
- ktoś musi się tobą za opiekować – powiedział
- Harry jestem duża.. – powiedziałam
- naprawdę?  - spytał ironicznie
- Boże czy wy mnie będziecie teraz traktować jak dziecko – powiedziałam
- tak – uśmiechnął się odpalając auto.
Po 10 minutach byliśmy już pod domem. Chciałam wyjść z auta ale loczek mi nie pozwolił. Wyszedł jako pierwszy i jak na dżentelmena przystało otworzył mi drzwi.
- oj Harry , Harry – powiedziałam
- lubię kiedy wymawiasz moje imię – powiedział
- serio ? – spytałam wkładając klucz do zamka.
- tak. Masz słodki akcent – powiedział
Obaj weszliśmy do domu gdzie siedziała już Ola i Niall.
- masz dla mnie torbę ? – spytał Niall
- tak – powiedział
- co tu się dzieje ? – spytałam
- Blondyn zostawił u mnie wczoraj torbę z laptopem – powiedział Harry śmiejąc się
- dobra ty serio jesteś debilem – powiedziałam i poczochrałam jego loczki.
- ej! – powiedział i złapał mnie w talii – śliczne masz oczy.. – powiedział wpatrując się w moje oczy. Nie potrafiłam nic odpowiedzieć. Czułam motylki w brzuchu. Chwila stop! Ogarnij się jesteś dla niego tylko fanką a on chciał być miły!
- Paula i co ? – powiedziała Ola przerywając cisze miedzy nami
- w sumie to nic takiego. Grypa przez 4 dni w łóżku. A najgorsze jest to że zostawię cię sama ze wszystkim.. – powiedziałam
- ej przecież jej pomożemy mówiłem ci – powiedział Harry stawiając mnie na ziemi
- jasne – powiedziałam bez entuzjazmuj wchodząc do kuchni
- nie jasne tylko tak – powiedział blondyn
- Ola mogę cię prosić na chwile ? – spytałam przyjaciółki
- Niall na ciebie leci – powiedziałam wchodząc do kuchni
- nie mów że Harry na ciebie nie – powiedziała
- bo nie. Chciał być miły. Po za tym gdyby nie ty nie przyjechał by tu nawet – powiedziałam
- ej! – krzyknęła
- taka prawda – powiedziałam lejąc sobie wody do szklanki
- idź lepiej leżeć , bo gorączka ci chyba zaszkodziła – powiedziała Ola i pokazała palcem na schody
- wyganiasz mnie ? – spytałam
- nie ale wkurza mnie takie gadanie wiec wole żebyś poszła już leżeć – powiedziała letko wkurzona
- dobranoc – powiedziałam wychodząc z kuchni.
- gdzie ty idziesz ? – spytał loczek
- do siebie. Ola się na mnie wkurzyła – powiedziałam. – dziękuje za pomoc. To naprawdę było bardzo miłe z Twojej storny. Do zobaczenia kiedyś tam – powiedziałam wychodząc po schodach.
- mam sobie iść ? – spytał loczek
- nie! – krzyknęła Ola.
- tak – powiedziałam cicho pod nosem
- co ? – spytała Ola
- nic , nic – powiedziałam
- co jej ? – spytał loczek
- sam z nią pogadaj – powiedziała Ola
- nic mi nie jest! – krzyknęłam z góry
- jasne.. – powiedziała Ola. – my idziemy wrócimy wieczorem. A ty sobie to przemyśl – powiedziała Ola
- cześć – powiedziałam i weszłam do swojego pokoju.
Przebrałam się w piżamę i wskoczyłam pod kołdrę. Wzięłam laptopa i weszłam na twister
„ coraz bardziej go kocham… ‘’ , postanowiłam odpowiedzieć na kilka pyta które głownie dotyczyły wczorajszego koncertu , podziękowań za to ze reprezentowałyśmy Polskę. Pytań o to jacy są chłopcy z 5SOS , 1D czy jaka jest Selena. Prosili mnie też o follow. Czułam się jak nie wiadomo kto. Przecież co my takiego zrobiłyśmy ? po prostu miałyśmy tą flagę bo chciałyśmy aby wiedzieli że w Polsce mają fanów. No nic. Po odpowiedzeniu i daniu kilku osobą follow back napisałam kolejnego tweeta
„ chora. Idę się przespać.. xx ‘’
Kiedy odkładałam laptopa na podłogę do pokoju wszedł Harry. Świetnie jeszcze jego tu brakowało. Co ja mu miałam powiedzieć „ a wiesz Harry zakochałam się w Tobie. A wiesz co jest najgorsze że ty mnie nie kochasz i traktujesz jak swoją kolejna milionowa fankę stojąco w tłumie i krzycząco Twoją imię. Ale nie martw się poradzę sobie z tym ‘’
- Harry wiesz chciałam … - nie zdążyłam dokończyć bo loczek mi przerwał
- „ coraz bardziej go kocham … ‘’ – powiedział
Chwila .. przecież.. nie to nie możliwe.. Harry zacytował mojego tweeta z przed kilku minut.
- kto jest takim cioto i nie odwzajemnia Twojej miłości? Nie zasługujesz na to – powiedział
- Harry.. – powiedziałam a po moich policzkach spłynęła łza
- nie płacz! On nie jest tego wart, żadem chłopak nie jest tego wart – powiedział
- On jest.. – powiedziałam
- wcale nie! –  odpowiedział przytulając mnie
- wiesz Harry… - znów nie dokończyłam..
- musisz odpoczywać.. nie płacz teraz.. – powiedział
- Harry do cholery daj mi doko.. – kolejny raz nie dokończyłam
- słucham ? – powiedział
- nic już nie ważne.. – powiedziałam i położyłam swoją głowę na poduszczę.
- nie co chciałaś powiedzieć ? – dopytywał
- że muszę odpoczywać i chce mi się spać – powiedziałam
- będę cicho jak myszka nawet nie będziesz wiedziała że tu jestem – powiedział
- problem w tym że nie chce żebyś tu był.. – powiedziałam po Polsku
- co ? – spytał
- nic. Włącz sobie telewizor. – powiedziałam a następnie wtuliłam się w poduszkę i od razu zasnęłam.

* 16:00 *
Obudziłam się o 16:00 , Harry’ego nie było. Wyszłam z łóżka i skierowałam się w stronę toalety. Po wykonanej czynności wyszłam z pokoju i zeszłam na dół do kuchni gdzie Harry coś gotował
- dzień dobry księżniczko jak się czujesz ? – spytał
- dobrze – powiedziałam zagryzając wargi na widok Harry’ego bez koszulki.
- przed tem chciałaś mi coś powiedzieć. O co chodziło – dopytywał nadal
- nic takiego – powiedziałam
- Ola mi się wygadała. Wiem o co chodzi wiec dlaczego kłamiesz? – powiedział Harry i podszedł bliżej mnie..
- Harry.. przepraszam.. nie chciałam żeby tak wyszło.. nie kontrolowałam tych uczyć. Ale nie przejmuj się mną ja sobie poradzę. Wiem że ja dla ciebie jestem tylko fanką nikim więcej. – powiedziałam a do moich oczy napłynęły łzy
- wiesz co ? – spytał
- tak ? – zapytałam spoglądając w podłogę
- żartowałem Ola mi nic nie powiedziała – powiedział
- co?! – krzyknęłam i wstałam od stołu. – Harry jak mogłeś! Nienawidzę cię! – krzyczałam i pobiegłam na górę z płaczem wbiegłam do swojego pokoju. Oparłam się o drzwi i zaczęłam płakać. Boże jaka ja jestem głupia.. właśnie mu wszystko powiedziałam. Jestem idiotką nienawidzę siebie. Po prostu siebie nienawidzę. – mówiłam sama do siebie. W Tym momencie Harry próbował dostać się do pokoju. Nie chciałam żeby tam wszedł ale on był silniejszy.
- Harry idź z tond – powiedziałam stojąc przy oknie.
- musiałem coś powiedzieć inaczej bym nie wiedział.. a tak to wiem – powiedział loczek
- okłamałeś mnie a ja się dałam nabrać i wszystko ci wygadałam – powiedziałam
- i co z tego ? – spytał
- to że masz mnie za totalną idiotkę – powiedziałam
- myślisz się – powiedział Harry podchodząc do mnie i obejmując w tali.
- przestań – powiedziałam i obróciłam się w jego stronę.
- chciałem ci powiezieć w kuchni ale ty wybiegłaś taka wciekła – powiedział..
- co ? – spytałam
- ja ciebie też – powiedział i wbił się w moje usta.
- Harry! Przestań to nie ma sensu! – mówiłam i próbowałam się uwolnić z jego objęć
- Ola nie protestuje kiedy Niall ją łapie za rękę – powiedział Styles
- co ? – spytałam
- sama jej zapytaj – powiedział Harry
- nie mów że oni są razem ? – spytałam
- tak. Ale jak coś nic ci nie mówiłem. Ola chciała ci powiedzieć ale ją wkurzyłam czymś.. czym to już wiem.. i nie powiedziała ci. Jutro na pewno ci wszystko wyjaśni – powiedział loczek
- Boże! – powiedziałam i zaczęłam się cieszyć jak głupia
- co ci ? – spytał
- w końcu! – skakałam po łóżku
- ale co ? – dopytywał Harry
- Ola jest szczęśliwa! 4 lata temu jej to mówiłam że Bóg jej to wynagrodzi i wcale się nie pomyliłam! Boże tak cię cieszę że są razem! Nawet sobie nie wyobrażasz jak – powiedziałam siadając na łóżku
- chyba jednak sobie wyobrażam-  powiedział Harry i przytulił mnie do siebie.

niedziela, 10 listopada 2013

ROZDZIAŁ 6!



Kiedy nagle to pokoju weszli chłopcy z One Direction.
- część jestem Harry – powiedział
- one wiedzą kim jesteś idioto – powiedział Luke
- wiem że wiedzą ale chciałem przerwać tą niezręczną dla mnie cisze – powiedział i wszyscy zaczęli się śmiać.
- Pamiętacie może mojego kuzyna ? – spytał Niall
- tak! – powiedziałam
- opowiadał nam o was. Michael poznał was i po koncercie do nas zadzwonił – powiedział Zayn
- dobra.. przyszłyśmy tu na koncert Seleny , kiedy byłyśmy na arenie dowiedziałyśmy się że 5SOS będzie występowało jako pierwsze a teraz do pokoju gdzie my jesteśmy wchodzą nasi najwięksi idole ludzie którzy nas zmienili.. to dla nas za dużo jak na jeden dzień – powiedziałam i usiadłam na kanapie
- nie cieszycie się ? – spytał Louis
- jeszcze pytasz ? nawet nie wiesz jak się cieszymy ale to dla nas jest po prostu szok! – powiedziała Ola
Obie z Olą usiadłyśmy na kanapie i wszyscy zaczęliśmy rozmawiać. Opowiedziałyśmy im dużo o Polsce , Polskich fanach. Selena już była pewna że w 2014 roku tam przyjedzie ale chłopcy z 1D i 5SOS nie bardzo. Sel pomagała ich przekonać do tego jednak chłopcy powiedzieli że sami muszą to przemyśleć. Po tych słowach  z mojej buzi zniknął uśmiech
- mała wszystko ok. ? – spytał Niall
- jasne.. – powiedziałam próbując powstrzymać swoje łzy które cisnęły mi się do oczy
- na pewno ? – spytał Ash
- Tak na pewno. – powiedziałam o odwróciłam wzrok w stronę Oli i Sel.
Czas w którym spędzałyśmy najlepsze chwile mijał coraz szybciej.
Oli udało się zaśpiewać z Sel „ Love Will remember ‘’ Była strasznie ucieszona! To jedna z jej ulubionych piosenek , obie przy tym płakały ale szczerze mówiąc świetnie sobie poradziły a po mojej głowie nadal chodziły słowa chłopaków „ musimy to przemyśleć ‘’boże co tu do przemyślenia.. Polska najbardziej z krajów Europejskich stara się o koncert a oni mówią że muszą to przemyśleć. Nie powiem wkurzyło mnie to ale nie dałam tego po sobie poznać.
Niall było widać że zainteresował się z Olą i prawie przez cały czas tylko z nią rozmawiał nie był w ogolę obecny. Nie przeszkadzało mi to , cieszyłam się że zakręcił się koło Oli myślę że ona na to zasługuje! Godziny naszego pobytu z chłopakami dobiegały końca.
O 23:00 musiałyśmy pożegnać się ze wszystkimi i udać się do swoich domów
- może was odprowadzimy ? – spytał Niall
- nie trzeba – odpowiedziała Ola
- jednak nalegam.. Londyn o tej godzinie jest niebezpieczny dla takich ślicznych dziewczyn – powiedział Niall i puścił Oli oczko
- ugh , ok. niech ci będzie – powiedziała Ola
- to idę z wami! – krzyknął loczek
Pożegnałyśmy się z Olą ze wszystkimi i wyszłyśmy z areny kierując się w stronę naszego domu. Opowiedziałyśmy chłopakom trochę o sobie , swoim życiu zainteresowaniach a oni nam za to powiedzieli dużo nieznanych rzeczy. Przez całą drogę się śmialiśmy i wygłupialiśmy. Oczywiście nie obeszło się też bez fanów chłopaków. Chłopcy zatrzymywali się robili zdjęcia , rozdawali autografy i zamieniali z fanami kilka słów.
- On na ciebie leci – powiedziała do Oli
- jasne.. patrz na niego a popatrz na mnie – powiedziała
Nic nie odpowiedziałam tylko walnęłam ją w głowę
- ej! A to za co ? – powiedziała
- za to że gadasz głupoty! – powiedziałam i pokazałam jej język
- prawdę mówię. On chłopak śpiewający , mający miliony fanów na świecie , ktoś kto coś osiągnął.. a ja.. normalna dziewczyna , która zamieszkała w Londynie i nic nie osiągnęła a na dodatek brzydka – powiedziała
Walnęłam ją drugi raz tym razem trochę mocniej
- to bolało – powiedziała
- miało boleć – zaśmiałam się i p[przytuliłam ją do siebie – obiecaj że nigdy więcej tak nie powiesz – dokończyłam
- obiecuje – powiedziała
Naszą rozmowę przerwali chłopcy.
- możemy iść dalej – powiedział Harry
- oczywiście szefie –  powiedziałam po Polsku i razem z Olą zaczęłyśmy się śmiać
- co ? – spytał Harry z miną WTF o co ci chodzi
-nic takiego – powiedziałam
- to było po Polsku prawda ? – spytał blondyn
- tak – odpowiedziała Ola
- cwaniary.. – powiedział Harry
- chcecie nas zrozumieć musicie na uczyć się Polskiego – powiedziałam
- no właśnie .. musicie się na uczyć Polskiego nie każdy w Polsce będzie was rozumiał – powiedziała Ola
- Ola.. oni tam nie przyjadą zapomniałaś ? Polska to dziura – powiedziałam znów po Polsku
- cooooooo ? – powiedział Niall
- nic – powiedziałam ze smutną miną
- skoro nic to dlaczego nagle posmutniałyście ? – powiedział Niall
- tak sobie – odpowiedziała Ola
- jasne , nie wierzycie że przyjedziemy do Polski prawda ? – spytał Harry
- jeśli mamy być z wami szczere to tak.. – powiedziałam
- to jesteście w błędzie – powiedział Niall
- „ musimy to przemyśleć ‘’ – powiedziałam cytując słowa chłopaków
- to był żart.  Selena wam zrobiła niespodziankę.. my też ją chcieliśmy zrobić a teraz już dla was to nie będzie niespodzianka – powiedział Horan
- przecież tego nikomu nie powiemy – powiedziałam
- wiemy ale wy już wiecie że przyjedziemy i jak ogłosimy koncert w Polsce to was to nie zdziwi – powiedział Harry
- zdziwił byś się ona będzie latać po całym domu i się drzeć – powiedziała Ola i wszyscy zaczęliśmy się śmiać
- chce to zobaczyć – powiedział Harry
- nie prawda. Nie będzie tak tragicznie. Przynajmniej nie skakałam po całym łóżku jak ty kiedy.. – nie zdążyłam dokończyć
- cicho! – krzyknęła Ola
- kiedy co ? – spytał Niall
- kiedy dostałyśmy od ciebie follow! – powiedziałam szybko
- dostałyście ode mnie follow ? – powiedział Niall zdziwiony
- no tak jakieś 6 dni temu – powiedziałam
- serio ? – spytał
- popatrz sobie na tweedy którym dałeś RT i to jakie są podobne.. dobra one niczym się nie różnią – powiedziała Ola
- zrobię to w domu – powiedział blondyn
Po 30 minutach doszliśmy do naszego domu. Chwile jeszcze porozmawiałyśmy z chłopakami , wymieniłyśmy się numerami telefonu a następnie pożegnałyśmy i weszłyśmy do środka.
- on jest słodki! – krzyknęła Ola
- tak słodko wyglądaliście razem – powiedziałam i spojrzałam na Olę
- ty z loczkiem też – powiedziała
- yy.. nie bardzo był mną zainteresowany , raczej swoim telefonem – powiedziałam
- ej no przecież dał ci swój numer – powiedział
- nie on tylko Niall to jest różnica – powiedziałam
- ale on się zgodził – odpowiedziała
- jasne pewnie tylko dlatego żeby mi nie sprawić przykrości – powiedziałam – pójdę już spać – powiedziałam po chwili
- ja też tylko jeszcze wezmę coś do picia – powiedziała Ola
- ok. , dobranoc – odpowiedziałam i wyszłam na górę kierując się w stone swojego pokoju.
Weszłam do niego i oparłam się o ścianę. Ty głupia idiotko.. co ty sobie wyobrażasz przecież jesteś brzydka on nigdy nie będzie Twój.. zapomnij o nim.. w ogolę nie był tobą zainteresowany… - mówiłam sama do siebie w myślach.. podeszłam do swojego łóżka wyciągnęłam piżamę i poszłam pod szybki prysznic. Po 10 minutach leżałam już w łóżku odłożyłam telefon na półkę i miałam się już kłaść kiedy do pokoju weszła Ola.
- Niall do mnie napisał – krzyczała skacząc w kółko
- fajnie – powiedziałam bez entuzjazmu
- mała.. napisz zobaczysz – powiedziała Ola i przytuliła mnie do siebie
- wątpię .. wiesz naprawdę pójdę spać jestem zmęczona – powiedziałam
- jasne skarbie , śpij dobrze – powiedziała Ola
- dobranoc kochana – powiedziałam.
Ola wyszła z mojego pokoju a ja zakryłam swoją twarz poduszką i zaczęłam płakać.
- i czego płaczesz.. przecież dobrze wiesz że on nigdy nie będzie twój jesteś głupia.. – mówiłam do siebie. Wzięłam telefon z półki i weszłam na twistera. Nic się nie działo. Napisałam tweeta
„ kocham cię… ‘’ a następnie wylogowałam się i odłożyłam telefon na półkę.
Kiedy już zasypiałam przyszła mi wiadomość
„ dobranoc księżniczko – H. ‘’
Na mojej twarzy od razu pojawił się szeroki uśmiech , ale po chwili zniknął
„ przepraszam to nie do ciebie mam nadzieję że cię nie obudziłem. – H ‘’
Czułam jak moje serce łamie się na pół a po moich policzkach zaczynają spływać słone łzy. Nie mogłam się powstrzymać.. po chwili przyszedł kolejna wiadomość ale ja nie miałam siły jej już odczytać…

piątek, 8 listopada 2013

ROZDZIAŁ 5!

Rano obudził mnie dzwonek do drzwi. Zbiegłam szybko na dół i otworzyłam drzwi. Przed drzwiami stał listonosz.
- Polecony dla pani – powiedział
Podpisałam odbiór a listonosz wręczył mi list zamknęłam drzwi i od razu pobiegłam do Oli
- Ola wstawaj! – krzyczałam wymachując kopertą
- jest już ?! – krzyknęła
- tak! – odpowiedziałam.
Od razu zabrałyśmy się za otwarcie koperty. Od razu wyciągałyśmy z niej dwa bilety na koncert Seleny! Ola krzyczała z radości jednocześnie płacząc a ja tylko stałam i gapiłam się na te bilety. Nie mogłam uwierzyć ,że to dzieje się naprawdę. Weszłam na twistera i napisałam „ jest przyszły! Mamy je! Kocham cię bracie! Dzięki! Xx ‘’
Ola nie przestawała płakać , podeszłam do niej i bardzo mocno ją przytuliłam.
- mała uspokój się , oszczędzaj energie na wieczór – powiedziałam
- ciekawe kto będzie występował jako pierwszy – powiedziała ze łzami w oczach
- myślę że będzie pisać na necie – powiedziałam
- właśnie nie pisze. Siedziałam wczoraj do późna i szukałam. Nie ma nic. – odpowiedziała
- to przynajmniej będzie niespodzianka – powiedziałam uśmiechając się.
Postanowiłyśmy się pójść przespać jeszcze na chwile z racji tego że była dopiero 7:00 a dziś miałyśmy wolne. Wróciłam do siebie do pokoju i od razu zasnęłam.

* 12:00 *
Obudził mnie krzyk Oli która widocznie nadal się jarała koncertem. Wbiegła do mnie do pokoju i rzuciła się na moje łóżko.
- może wyjdziemy coś zjeść na miasto ? – spytałam
- jasne , podje się tylko przebrać – powiedziała i wyszła z mojego pokoju.
Od razu wstałam z łóżka i powędrowałam do mojej szafy. Wyciągnęłam czarne obcisłe rurki i szarą koszulkę. Skierowałam się w stronę łazienki. Wzięłam szybki prysznic i założyłam na siebie przygotowane ubrania. Delikatnie umalowałam i uczesałam a następnie wyszłam na korytarz. Ola już siedziała i czekała na mnie na schodach.
- możemy iść – powiedziałam i poczochrałam jej włosy
- ej! – krzyknęła
- też cię kocham. Chodź bo o 18:00 musimy iść pod arenę – powiedziałam a Ola zbiegła od razu na dół.
- może sobie kupimy koszulki z Sel ? – spytała
- w sumie to nie taki zły pomysł – powiedziałam zamykając drzwi na klucz.
Ruszyłyśmy w centrum miasta.
- Nando’s ? – spytała Ola
- jestem za! – uśmiechnęłam się szeroko.
Weszłyśmy do środka. Zamówiłyśmy jedzenie i poszłyśmy usiąść do wolnego stolika.
- ciągle mnie zastanawia kto tam będzie – powiedziała Ola
- my tam będziemy to jest najważniejsze – powiedziałam i zaczęłam się śmiać
W tym momencie kelner przyniósł nasze zamówienia. Szybko zjadłyśmy , zapłaciłyśmy i opuściłyśmy lokal kierując się do galerii. Weszłyśmy do sklepu w którym wczoraj widziałyśmy koszulki z Sel. Od razu wzięłyśmy nasze rozmiary i poszłyśmy przymierzyć.
Idealnie trafione. Ruszyłyśmy do kasy , zapłaciłyśmy i opuściłyśmy sklep
- która jest ? – spytała Ola
- 15:00 – powiedziałam
- to idziemy jeszcze gdzieś czy do domu ? – spytała
- do domu. Możemy wyjść trochę wcześniej – powiedziałam
- a tak w ogolę to gdzie mamy miejsca ? – spytała Ola
- yy .. szczerze nie patrzałam na te bilety – odpowiedziałam
- oby nie jakoś daleko. Chce ją dobrze widzieć – powiedziała
Po 30 minutach byłyśmy już w domu. Od razu poszłam sprawdzić nasze miejsca.
- Płyta A – odpowiedziałam
- to blisko sceny ? – spytała
- nie wiem – zaśmiałam się.
- błagam tylko blisko sceny – powiedziała
- wiesz , ważne żebyśmy tam były – powiedziałam
- w sumie masz racje.
Dochodziła 16:00 , postanowiłyśmy zacząć się po woli szykować. Wzięłam szybki prysznic , założyłam kupioną koszulkę i niebieskie rurki. Postanowiłam że nie będę się malować , bo będę wyglądać jak widmo.. na pewno się poryczę. Włosy spięłam w koka a następnie opuściłam łazienki i udałam się do pokoju Oli.
- Mała. Ty pakowałaś flagę co nie ? – spytałam
- tak , a co ? – spytała
- wiesz.. może ją weźmiemy.. Myślę że Polscy fani chcieli by ją zobaczyć w naszym kraju może chociaż trochę im pomożemy – powiedziałam
- dobry pomysł – powiedziała Ola
Podeszła do swojej szafy i wyciągnęła z niej dużą biało – czerwoną flagę.
- to co piszemy ? – spytałam
- Poland love Selena ? i Come to Poland ? – spytałam
- Ok. – powiedziała Ola wyciągając marker
- to ty piszesz – powiedziałam
- czemu ja ? – spytała
- bo ty ładniej piszesz – powiedziałam
Ola wyciągnęła marker i napisała dużymi literami to co wcześniej ustaliłyśmy
- ej ale wiesz tam będzie jeszcze ktoś.. może też weźmiemy – powiedziała
- a masz jeszcze jedną ? – spytałam
- taka mniejszą ale mam – powiedziała
- ale weź marker , może napiszemy coś na arenie – zaśmiałam się
- jasne – odpowiedziała
Przyjaciółka spakowała obie flagi i marker. Dochodziła już 17:00 i postanowiłyśmy że będziemy się zbierać. Spakowałam bilety i nasze telefony a następnie zeszłyśmy na dół upewniając się że wszystko jest po zamykane i wyłączone.
- Gotowa ? – spytałam
- jak nigdy do tond – powiedziała a do jej oczy napłynęły łzy
- nie płacz! Będziesz płakać na koncercie – powiedziałam i przytuliłam ją do siebie.
- twój brat jest kochany! – powiedziała
- nie zawsze ale często – zaśmiałam się wychodząc i zamykając drzwi na klucz.
Na arenę miałyśmy jakieś 30 minut drogi od naszego domu. Postanowiłyśmy pójść przez park. Szłyśmy z wielkim uśmiechem podśpiewując piosenki.
Pod areną byłyśmy o 17:45. Robiły się już strasznie duże kolejki. Wiec ustawiłyśmy się również do wejścia. Ochrona miała wpuszczać dopiero o 18:00 ale jednak zmienili plany i zaczęli puszczać w tym samym momencie kiedy się tam zjawiłyśmy. Nie musiałyśmy długo czekać na to aby wejść do kolejki. Akurat ustawiłyśmy się tak że byłyśmy 20 w kolejce.
Już o równej 18:00 byłyśmy w środku areny. Ochroniarz stojący przed wejściem już na samą arenę spytał nas które mamy miejsca. Odpowiedziałyśmy a on pokazał palcem na sam dół.
- Na przeciwko sceny po lewej stronie , 3 sektor – powiedział uśmiechając się
- dziękujemy – odpowiedziałam
Obie zbiegłyśmy na sam dół i stanęłyśmy na naszych miejscach.
- Moje marzenia się spełniły jesteśmy blisko sceny,lol – zaśmiała się Ola
- no widzisz – powiedziałam
Do rozpoczęcia koncertu było jeszcze 30 minut. Postanowiłyśmy na chwile usiąść. Za wszelką cenę chciałyśmy się dowiedzieć kto występuje jako pierwszy. Wiec postanowiłyśmy spytać ochroniarza. Który z początku się z nami drażnił ale w końcu powiedział.
- znacie może taki zespoł jak 5 seconds of summer ? – spytał
- jeszcze pan pyta! Jestem zamiłowaną fanką 5SOS! – krzyknęłam
- no to oni – powiedział i uśmiechnął się.
Nie mogłąm w to uwierzyć. W jednym dniu spełni się marzenie Oli i za razem moje! Cały czas patrzałam na nią , a po moich policzkach zaczęły spływać łzy.
- Mała nie płacz! – powiedziała Ola
- dawaj flagę – powiedziałam
Ola wyciągnęła szybko flagę i napisała na niej „ Poland loves 5SOS COME TO POLAND! ‘’ cały czas nie mogłam uwierzyć że za 5 minut na scenę wyjdą moi idole!
Dochodziła 18:30 a na arenie przygasły światła i zaczęła rozbrzmiewać pierwsza piosenka 5SOS. Stałam tak jak wryta nie mogłam się w ogolę ruszyć a po moich policzkach zaczęły spływać roaz gęstsze łzy. W końcu to na co czekałam! Na scenie pojawili się chłopcy a ja zaczęłam skakać i krzyczeć na całe gardło. Ochroniarz stojący koło nas tylko się śmiał i spoglądał na nas co jakiś czas. Tak bardzo chciała bym aby nas zauważyli z Olą!
Po 3 piosence wyciągałyśmy flagę i podniosłyśmy ją maksymalnie do góry! Ochroniarz nie mógł uwierzyć w to co widzi. Miał minę „ WTF! Co tu robią POLKI ‘’. Uśmiechnęłam się do niego szeroko i zaczęłam krzyczeć na cały głos. Luke stał na przeciwko nas ale nie patrzał w naszą stronę.. w końcu.. Luke spojrzał na nas! Rozciągałyśmy szeroko flagę a z jego ust wypłynęły słowa „ Hi poland! I love youu too! ‘’ krzyczałam tak głośni że miałam wrażenie jakbym tylko ja tam była. Luke , Calum , Ash i Michael staneli naprzeciwko nas i zaczęli machać w naszą stronę nie mogłam w to uwierzyć. Darłam się i ryczałam jak nigdy dotąd.
Niestety koncert dobiegał końca. Chciałyśmy wrzucić na scenę flagę ale niestety ochrona nam nie pozwoliła. Poprosiłyśmy ochroniarza stojącego koło nas o zabranie flagi i przekazanie ją chłopakom. Ochroniarz zabrał od nas flagę i schował do spodni obiecując że po koncercie Seleny na pewno im ją przekażę. Chłopcy zeszli ze sceny o 19:00 a za raz po nich pojawiła się Selena. Obie z Olą krzyczałyśmy jak wariatki. Wszyscy się patrzeli i cały czas nie dowierzali że to Polska. Przez cały koncert darłyśmy się , śpiewałyśmy i płakałyśmy.
Przy ostatniej piosence postanowiłyśmy podnieść flagę na góry. Nie musiałyśmy długo czekać aż Selena nas zobaczy. Od razu nam pomachała i posłała buziaka. Ola nie mogła powstrzymać się od płaczu. Kiedy Sel skończyła śpiewać z jej ust usłyszałyśmy to samo co z ust chłopaków z 5SOS „ Hi Poland , i love you too See you in 2014! ‘’ , nie mogłam w to uwierzyć ona miała przyjechać w See you in 2014! ‘’ , nie mogłam w to uwierzyć ona miała przyjechać w 2014 do Polski! Ola patrzała na mnie a po jej policzkach zaczeły spływać coraz większe łzy. Selena podziękowała wszystkim za koncert I ostatni raz nam pomachała mówiąc coś do ochroniaża. Wszyscy zaczęli wychodzić. Miałyśmy z Olą zbierać się do wyjścia kiedy ochroniaż nas zatrzymał
- ktoś chce was poznać – powiedział
Stałam I patrzałam na Ole która była cala zalana łzami.
- chodzcie – powiedział
Jak powiedział tak też zrobiłyśmy. Weszłyśmy za kulisy gdzie siedziała Selena , chłopcy z 5SOS. Od razu zaczęłyśmy ich przytulać nie mogłyśmy się powstrzymać od płaczu. Kiedy miałyśmy usiąść na kanapie do pokoju wszedł nikt inny jak…