czwartek, 7 listopada 2013

ROZDZIAŁ 3!



Obudził mnie potworny ból głowy , spojrzałam na telefon który leżał na szafce nocnej obok mojego łóżka. Była dopiero 06:30.  Po woli zwlekłam się z łóżka i skierowałam się w stronę wyjścia z pokoju a następnie po schodach na dół do kuchni. Podeszłam do apteczki i wyciągnęłam tabletki na ból głowy popijając wodą.  Postanowiłam wziąć szybki prysznic wiec skierowałam się w stronę mojego pokoju , wyciągnęłam szare rurki i białą koszulkę z podobiznami chłopaków z One Direction, a następnie weszłam do łazienki. Po 30 minutach byłam już gotowa a na zegarze dochodziła 07:00. Postanowiłam nie budzić jeszcze Oli , ponieważ kawiarnie dopiero miałyśmy otworzyć o 09:00. po cichu zeszłam na dół i zrobiłam sobie na śniadanie płatki z mlekiem. Po skończonym śniadaniu pozmywałam a następnie usiadłam na kanapie przez telewizorem. Włączyłam jakiś muzyczny program i prawie leciała piosenka Seleny Gomez - slow down. Lubiłam ją ale nie chciałam popuszczać telewizora aby nie obudzić Oli. Położyłam się wygodnie na kanapie i nawet nie wiedząc kiedy zasnęłam.

- Paula wstawaj! – krzyczała Ola nad moim uchem

- Jezu co się dzieje ? – powiedziałam zaspana

- 08:30! – krzyknęła

- o matko! Przepraszam zasnęłam. – powiedziałam

- jesteś gotowa ? – spytała

- jasne nie śpię już od 06:30 – powiedziałam

- dlaczego ? – spytała

- głowa mnie bolała i jakoś nie mogłam zasnąć – odpowiedziałam wchodząc po schodach na górę po mój telefon

Szybko zabrałam telefon z mojego pokoju a następnie zeszłam do Oli która siedziała na kanapie.

- idziemy ? – spytałam

- jasne – odpowiedziała

Po raz kolejny opuściłyśmy dom z uśmiechem i udałyśmy się w stronę kawiarni. Było dziś trochę cieplej niż wczoraj. Szczerze to już trochę stęskniłam się za słonecznym latem w Polsce. Po 20 minutach doszłyśmy do kawiarni od razu otworzyłyśmy. Postanowiłam sobie zrobić kawę na pobudzenie a Ola postawiła na herbatę owocową.

- dzień dobry – powiedział ktoś wchodzący do kawiarni

- dzień dobry – odpowiedziała Ola

- poproszę kawę i jabłecznik – powiedział chłopak pokazując na ciasto.

- już się robi – uśmiechnęła się Ola.

Ja stałam tylko nieruchomi i przyglądałam się chłopakowi. Przypominał mi kogoś ale nie mogłam sobie przypomnieć kogoś chociaż byłam w 100% pewna że go znam. Kiedy tak rozmyślałam do kawiarni wszedł kolejny klient

- dzień dobry słodkim panią – powiedział a ja się zarumieniłam.

- dzień dobry , co podać ? – spytałam

- Herbatę i tą sałatkę owocową – powiedział miły Pan pokazując na sałatkę owocową.

- jasne już się robi – powiedziałam.

Szybko obsłużyłam swojego klienta i podeszłam do Oli.

- ej młoda .. tę chłopak którego obsługiwałaś kogoś mi przypomina – powiedziałam

- a wiesz .. ? mi też ale nie mogę sobie przypomnieć kogo – powiedziała Ola

-  dobra pomyślimy nad tym w domu – powiedziałam pokazując na kolejnego klienta.

* 7 godzin później *

Jak zawsze dzień w pracy zleciał nam dość szybko. Około 15 zamknęłyśmy kawiarnie , pozmywałyśmy naczynia i umyłyśmy podłogę a następnie ruszyłyśmy w stronę domu.

Przed kawiarnią znów spotkałyśmy tego samego kolesia który nam kogoś przypominał ale nadal w dalszym ciągu nie mogłyśmy sobie przypomnieć kto to.

- Ej mała. Fajną masz koszulkę – powiedział chłopak i pokazał na moją koszulkę

- haha , wiem co nosić , dzięki! – powiedziałam i delikatnie się uśmiechnęłam.

- nie jesteście z tond prawda ? – powiedział chłopak podchodząc bliżej nas

- Nie , ty też nie prawda ? – spytała Ola

- Tak jestem z  Irlandii , a wy ? – spytał chłopak

- z Polski – powiedziała Ola uśmiechając się

-  wow! Co was tu sprowadza ? – spytał

- w sumie to nic. Zawsze chciałyśmy tu mieszkać i otworzyć małą kawiarnie i jak widać nasze marzenia się spełniły – powiedziałam nie przestając myśleć z kont znam tego chłopaka

- to fajnie. A takie pytanie. Nad czym tak intensywnie myślisz ? – spytał

- w sumie nad niczym. – powiedziałam okłamując go. No przecież nie mogłam mu powiedzieć ‘ a no wiesz przypominasz mi kogoś ale nie mogę sobie przypomnieć kogo ‘ wyszła bym na kretynkę.

- Mhm. Jesteście Directioner ? – spytał

- Taaaaaak! – krzyknęła Ola

- niech zgadnę. Twój ulubieniec to Zayn , a twój – pokazał na mnie , hmm Liam ? – spytał

- pudło! – powiedziałam

- dobra to nie wiem – powiedział ze smutną miną

- też jest z Irlandii – powiedziała Ola

- Niall ? – spytał chłopak szczerząc swoje białe zęby

- Tak – powiedziałam

- Oo to fajnie .. bo .. – powiedział

- bo ? – spytałam

- wiecie co muszę już lecieć – powiedział chłopak

- tak nagle ? – spytała Ola

- Tak , przepraszam. A ty nie myśl tak dużo – powiedział uśmiechając się

- ok. nie będę – powiedziałam

- do zobaczenia – powiedział chłopak

- do zobaczenia – odpowiedziałyśmy.

Całą drogę do domu milczałyśmy. Od razu kiedy weszłyśmy do domu weszłam na laptopa i nie przestawałam myśleć z kont znam tego kolesia. Weszłam na twistera i w tedy mnie olśniło.

- cholera Ola wiem kto to jest! – krzyknęłam do Oli która gotowała makaron na spaghetti

- kto ? – spytała zdziwiona

- Jesteśmy idiotkami! To jest kuzyn Horana! – krzyknęłam

- chodzi ci o Deo ? – powiedziała

- tak dokładnie o niego! – powiedziałam już trochę ciszej

- to serio jesteśmy jakieś pojebane – powiedziała i podeszła do mnie.

Ola postanowiła do niego napisać tweeta

„ długo i intensywnie myślałyśmy kim jesteś teraz już wiemy! Cześć kuzynie Niall’a! miło było cię poznać! <3 ‘’

Nie musiałyśmy długo czekać na odpowiedz bo jakimś cudem przyszła od razu.

„ haha. Tak myślałem że Twoja przyjaciółka nad tym myśli. Jak mnie znalazłyście ? ‘’

Tym razem to ja odpisałam

„ weszłam na twistera i nagle mnie olśniło z kont się znam. Haha, lol. ‘’

Deo już nic nam nie odpisał a ja z wielkim uśmiechem na twarzy odłożyłam laptopa i wraz z Olą poszłyśmy do kuchni przygotować spaghetti. Zajęło nam to 30 minut po przygotowanej obiadokolacji usiadłyśmy przy stole ciągle się śmiejąc

- jaki wstyd – powiedziała Ola

- a mówiłam że go znam! – powiedziałam

- szkoda że dopiero w domu przypomniałaś sobie kto to – powiedziała Ola.

Po zjedzonym posiłku postanowiłam wejść szybko na twistera i dodałam Tweeta

„ lol , nie ma to jak nie poznać kuzyna Horana. xD ‘’

Od razu ktoś odpisał

Ktoś: spotkałyście Deo?! Zazdro!

Ja: haha tak ale go nie poznałyśmy dopiero w domu przypomniałam sobie kto to , lol.

Postanowiłam namówić Ole na mały spacer i nawet mi to wyszło. Około 17 wyszłyśmy z domu i skierowałyśmy się w stronę parku.

- fajnie by było go jeszcze raz spotkać – powiedziałam

- fajnie to by było gdyby przyszedł tam jutro z chłopakami – powiedziała Ola

- stop.. nie rozmarzajmy się tak.. to się nigdy nie stanie – powiedziałam a z mojej twarzy zniknął uśmiech.

- hej małe! – krzyknął ktoś za nami

- matko! – krzyknęłam i ze strachu upadłam na asfalt

- Deo! – krzyknęła Ola

- nic ci nie jest ? – powiedział chłopak i podał mi rękę

- właściwie to nie. Co ty tu robisz ? – spytał

- idę do chłopaków na koncert a wy ? – spytał

Nagle z mojej twarzy zniknął uśmiech i wzrok skierowałam w ziemię.

- właściwie musi wracać – powiedziała Ola

- jasne.. co jest ? – spytał

- nic – powiedziała Ola i pociągła mnie za ręke ale Deo nie odpuszczał.

- ściemniacie mi tu coś – powiedział

- śpieszymy się – powiedziałam ledwo powstrzymując się od łez.

Heh, jesteśmy w Londynie i nie możemy pójść na koncert swoich idoli. Będąc w Polsce zawsze śmiałyśmy się z tego że fanki w Londynie mogą pójść kiedy chcą na koncert a my jak leci piosenka One Direction w TV to lecimy do telewizora. Tyle że tym razem to już nie było za bardzo śmieszne.

- jasne.. – powiedział

- serio – odpowiedziała Ola i ciągła mnie za rękę ale on nie odpuszczał

- spóźnisz się na koncert… - to ostatnie słowo ledwo co wydusiłam

- nie musisz się o to martwić. Nie zależy mi na tym aby pójść na tę koncert kiedy widzę że fanki mojego kuzyna są smutne – powiedział

- wcale nie jesteśmy smutne – próbowałam robić sztuczny uśmiech

- aktorką to ty nie będziesz mała – powiedział

- wiem.. – powiedziałam cicho.

- wiec ? – spytał

- Brat Pauli miał do ans przylecieć ale nie da rady – powiedziała Ola szybko wymyślając jakoś wymówkę

- ojjj. To szkoda – powiedział

- no i to bardzo tęsknie za nim – powiedziałam

- mówiłem ci już że nie będziesz aktorką z resztą ty też – powiedział Deo

- dobra no bo chodzi o to.. – powiedziała Ola

- cicho! – krzyknęłam

- o to ? – spytał

- że musimy już iść – powiedziałam

- nie lubicie mnie prawda ? – spytał

- nie.. to znaczy tak ale to nie o to chodzi – powiedziała Ola

- naprawdę musimy już iść – powiedziałam i złapałam Ole za rękę i obie bez pożegnania ruszyłyśmy w stronę domu.

- tak w ogolę to czemu mu nie powiedziałyśmy ? – spytała Ola

- w sumie to nie wiem – zaśmiałam się

- jesteśmy tępe – powiedziała

- wiem.. to już nie od dziś – powiedziałam.

Kiedy tylko dotarłyśmy do domu postanowiłam wziąć szybki prysznic i pójść spać byłam zmęczona tymi wszystkimi emocjami za dużo jak na jeden dzień.

- Paaaaaaaaaula! – krzyknęła Ola

- co ? – spytałam zdziwiona

- Deo mnie zaobserwował z resztą ciebie też – powiedziała

- fajnie – powiedziała bez entuzjazmu

- co jest ? – spytała

- nic po prostu.. chciała bym ich poznać .. – powiedziałam a po moich policzkach spłynęła łza potem druga , trzecia , czwarta .. aż w końcu usiadłam pod ścianą a ręce zakryłam rękoma i zaczęłam płakać.

- Małą nie płacz w końcu ich poznamy – powiedziała Ola przytulając mnie

- Oby.. – powiedziałam i wstałam z podłogi.

- idę już spać – dodałam po chwili.

- w sumie ja też – powiedziała uśmiechając się.

Weszłam do pokoju i skierowałam się jeszcze do łazienki. Szybko się umyłam wskoczyłam w piżamę i weszłam na twistera.

„ To takie nie sprawiedliwe, lol. ‘’

Zrobiłam też kilka RT tweetą a następnie weszłam na konto Horana i napisałam do niego.

„ wiem że masz teraz koncert. A ja właśnie idę spać. Poznałam dziś Twojego kuzyna jest świetny. Dobranoc kochanie.. xx ‘’
Wylogowałam się , odłożyłam telefon na półkę i zasnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz