Obudziłam się o 10:00 podeszłam do mojej szafy i wyciągnęłam
szare spodnie i bluzę z kapturem od dresu a do tego białą koszulkę i udałam się
pod szybki prysznic.
Około 10:25 byłam już gotowa zeszłam na dół , cisza w domu
czyli Ola poszła już do kawiarni , weszłam do kuchni i zastałam kartkę na stole
„ nie zapomnij o lekarstwach i zjedz śniadanie. Harry
przyjdzie o 12:00 – Ola :* ‘’
Uśmiechnęłam się sama do siebie a następnie podeszłam do
szafki. Wyciągnęłam płatki i nasypałam do miski następnie zalałam zimnym
mlekiem. Zjadłam swoje śniadanie zażyłam lekarstwa i poszłam usiąść do salonu.
Włączyłam telewizor prawie na ESKA TV leciało „ Story Of My Life ‘’ trochę
popuściłam i położyłam się na łóżku zamykając oczy. Przez moją głowę
przebiegało milion myśli , dać mu szansę , przestać go kochać , odrzucić go ..
kompletnie nie wiedziałam co mam robić. I nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam.
Obudził mnie dzwonek do drzwi. Wstałam z kanapy i poszłam
otworzyć przed drzwiami stał Harry.
- Cześć piękna – powiedział i przywitał się ze mną buziakiem
- żadna ze mnie piękność , cześć – powiedziałam i zaprosiłam
chłopaka do środka.
- uznam że tego nie słyszałem – powiedział kiedy rozbierał
buty
- czego się napijesz ? – spytałam
- wody – powiedział
Poczekałam aż loczek się rozbierze i obaj weszliśmy do
kuchni
- dziś ma być ta impreza idziesz ? – spytał
- myślałam że to ognisko – powiedziałam
- no dobrze , ognisko , idziesz ? – zapytał ponownie
- nie mam za bardzo innego wyjścia. Ola mi nie odpuści. –
powiedziałam i podałam mu wodę.
- dzięki – powiedział
Nic już nie odpowiedziałam tylko delikatnie się
uśmiechnęłam. Poszliśmy usiąść na kanapę i włączyliśmy jakąś komedie
romantyczną. Świetnie.. komedia romantyczna w tej chwili to bardzo dobry
pomysł.. myślałam po cichu..
- wszystko gra ? – spytał Harry
- jasne – uśmiechnęłam się
- na pewno ? jesteś jakaś nieobecna – powiedział
- Harry jest OK. – powiedziałam letko wkurzona
- dobrze już się tak nie denerwuj – powiedział
* 14:00 *
Cały dzień na kanapie spędzony z Harrym.. dobra nie powiem
cieszyłam się ale od jutra wracam już do pracy nudzi mi się w domu już. Około
14:30 do domu przyszła Ola z Horanem
- Ola.. jutro wracam do pracy – powiedziałam
- ale ty masz odpoczywać – powiedział Harry
- moje życie moja sprawa nie chce mi się już siedzieć w
domu.. – powiedziałam
- aż tak się z nim nudzisz ? – spytał Niall
- nie ale.. z resztą nie ważne idę jutro do pracy i koniec –
powiedziałam
- dobrze – oznajmiła Ola
- ale Ola.. – nie zdążył dokończyć Harry
- odpuść. Chce to niech idzie – powiedziała znów moja przyjaciółka
- eh , dobra – odpowiedział
Chwile jeszcze porozmawialiśmy a następnie chłopcy pojechali
przygotowywać wszystko na ognisko. Miałyśmy tam być z Olą o 16:00 wiec miałyśmy
trochę czasu jeszcze aby pogadać.
Ola opowiedziała mi trochę co Niall dla niej zrobił jaki on
to nie jest słodki i kochany.
Cieszyłam się z jej szczęścia , bo ona naprawdę na to
zasługuje na wszystko co najlepsze , ale z drugiej strony było mi przykro..
zostałam sama.. ale starałam się tego nie pokazywać. Myślałam że po tej
imprezie jakoś uda się nam z Harrym zbliżyć do siebie.
Około 15:00 poszłam pod prysznic , ubrałam czarne rurki i
szarą koszulkę a na to bluzę z kapturem. Zeszłam na dół gdzie czekała już Ola.
Ubrałyśmy buty , zarzuciłyśmy kurtkę i wyszłyśmy z domu. Do chłopaków miałyśmy
około 20 minut drogi od nas.
* 16:05 *
Widać chłopcy się postarali bo wszystko było gotowe.
Przywitałyśmy i poznałyśmy się z dziewczynami chłopaków a następnie wszyscy
usiedliśmy na dworze.
Ola i Horan ciągle się przytulali i nawzajem obdarowywali
całusami. To było naprawdę słodkie , zrobiłam im kilka zdjęć i wrzuciłam na
twistera
„ Kocham ich , a wy ? ; ) <3 ‘’ , napisałam też „ Ognisko
, lol ; ) ‘’
Od razu pod pierwszym tweetem pojawiło się kilka odpowiedzi
„ Aww słodziaki! ‘’ , „ zazdroszczę ci! Też chce poznać
chłopaków! <3 ‘’ , „ ale słodko ‘’ , „ w końcu Niall znalazł tą dziewczynę
na którą tak długo czekał :* ‘’ , „ szczęścia dla zakochańców <3 ‘’ , ale
pojawiły się też takie nie miłe „ fuu! ‘’ ,. „ On jest Tylko mój!! ‘’.
Zazdrosne fanki chłopaków no ale cóż było można się tego
spodziewać ważne że Ola się tym nie przejmowała.
- ej słyszysz co do ciebie mówię ? – krzyknął Harry
- przepraszam , zamyśliłam się co jest ? – spytałam i popatrzałam
na wszystkich
- możemy pogadać ? – spytał
- jasne – powiedziałam i wstałam z ławki.
Poszliśmy z Harrym na krótki spacer. Weszliśmy do lasu ,
nikt w ogolę się nie odzywał.. szliśmy i tak szliśmy aż w końcu doszliśmy nad
jakieś jezioro.
- chciałeś pogadać wiec ? – spytałam
- ja już tak dalej nie mogę Paula – powiedział i złapał mnie
za nadgarstki
- o co ci chodzi Harry ? – zapytałam
- kocham cię. I z dnia na dzień coraz bardziej.. –
powiedział a po jego policzku spłynęła łza a potem druga , trzecia , czwarta ,
zaczął płakać a ja nie wiedziałam co mam zrobić , stałam tam jak głupia i
patrzałam w jego zapłakane oczy
- powiesz coś ? – zapytał łamiącym głosem
- tylko nie wiem co.. Harry wiesz co ja do ciebie czuje ,
ale nie wiem czy będę taka silna jak Ola i poradzę sobie z opinią waszych fanów
– powiedziałam
- bardziej ci zależy na tym co powiedzą czy na mnie ? –
spytał a mnie totalnie zatkało. Nie wiedziałam co odpowiedzieć..
- zapytałem o coś – dodał po chwili
- Harry.. – powiedziałam
- ok. rozumie już wszystko. To było tylko zauroczenie z
Twojej strony i już ci przeszło. Szkoda że dopiero teraz mi o tym mówisz kiedy
mi na Tobie zaczęło zależeć – powiedział i zaczął odchodzić.
- Harry zaczekaj! – krzyknęłam
- na co? Chyba sobie wszystko wyjaśniliśmy. Nie martw się o
mnie poradzę sobie – powiedział
- Kocham cię – wyszeptałam cicho , ale on tego nie usłyszał.
Zaczęłam za nim biec.
- zostaw mnie – powiedział
- kocham cię kretynie – powiedziałam i spojrzałam w jego
zielone oczy.
Przez dłuższy czas nikt z nas nic nie mówił ciągle
patrzeliśmy sobie w oczy aż w końcu Harry odważył się na pierwszy ruch ,
przyciągnął mnie do siebie i złączył nasze usta w pocałunek. Nie wiem ile to
trwało minutę , dwie .. może więcej. W tedy to się nie liczyło. Liczył się
tylko On.
- chodź pokaże ci coś – powiedział i złapał mnie za rękę
Wchodziliśmy coraz głębiej w las , Harry pokazywał mi różne
miejsca , a ja ciągle miałam wrażenie że myśmy już tu byli.
- Harry.. mam takie pytanie – powiedziałam
- tak ? – zapytał
- czy my się nie zgubiliśmy ? – spytałam
- My na co ty. Znam tę las na pamięć. Chodziliśmy tu z
chłopakami często i się wygłupialiśmy – powiedział
- Kochanie idziemy tą drogą już 4 raz – powiedziałam i
spojrzałam na loczka
- dobra.. zapomniałem jak wrócić do domu – powiedział
- głupek – powiedziałam i usiadłam na ziemie
- masz telefon prawda ? – zapytał
- zabije cię chyba – powiedziałam zaczęłam się śmiać
- to co masz ? – spytał ponownie
- a jak myślisz ? – zapytałam
- nie masz – powiedział
- brawo skarbie – odpowiedziałam i znów zaczęłam się śmiać
Styles usiadł koło mnie na ziemi i mocno mnie do siebie
przytulił
- wiesz że w tym lesie są wilki – powiedział
- żartujesz prawda? – spytałam z przerażoną miną
- nie – powiedział a ja zerwałam się na nogi i zaczęłam
uciekać przy okazji krzyczeć.
Harry tylko siedział na ziemi i śmiał się ze mnie.
Zorientowałam się ze kłamie. Wróciłam do niego i usiadłam mu na barana
- Harry , powiedz że pamiętasz drogę powrotną proszę –
powiedziałam
- naprawdę nie pamiętam – powiedział
- boje się .. – wyszeptałam mu do ucha
- czego przecież jesteś ze mną – powiedział
Wstałam z jego barek i usiadłam na jego kolanach
- nie powiem ci bo będzie się śmiać – powiedziałam i mocno
się do niego przytuliłam
- nie mów mi ,że boisz się ciemności ? – zapytał
Spojrzałam w jego zielone oczy i tylko pokiwałam głową a on
przytulił mnie mocniej do siebie. Nie wiem ile tam siedzieliśmy ale dość długo
ciągle rozmawialiśmy wygłupialiśmy się.
- wiesz co ? – powiedział Harry niosąc mnie na barana
- tak ? – zapytałam
- żartowałem wariatko. Znam drogę do domu – powiedział a ja
uderzyłam go w głowę
- jesteś głupi. – powiedziałam i obaj zaczęliśmy się śmiać.
Harry przez całą drogę niósł mnie na barana i nawet jak już byliśmy pod domem
nie chciał mnie puścić.
- gdzie wyście byli! Martwiliśmy się – powiedziała Ola
- długa historia – powiedziałam i przytuliłam się do
Harry’ego
- no pięknie. Wy jesteście razem a my nic nie wiemy –
powiedział Zayn
- bo to od jakiś 4 godzin – powiedział Harry
- to co pijemy ? – powiedział Niall pokazując na jakiś
alkohol.
- małą musimy pogadać – powiedziała Ola i podeszła do mnie
Odeszłyśmy kawałek i usiadłyśmy na schodach z przodu domu.
- myśleliśmy z Horanem o wyjeździe do Los Angeles – powiedziała
- no to jedzcie1 odpoczniecie ja się zajmę kawiarnią –
powiedziałam
- nie chcemy sami. Chcieliśmy abyście pojechali z nami –
powiedziała Ola
- a kawiarnia ? – zapytałam
- wiesz długo o tym myślałam. Co ty na to aby kogoś
zatrudnić tam. Za niedługo nie będziemy mieć w ogolę czasu na to. Chciałyśmy
iść na praktyki ze stylizacji .. nie udało by się nam tego wszystkiego
pogodzić. Chłopcy , praktyka i kawiarnia – powiedziała Ola
- a masz kogoś takiego zaufanego ? – zapytałam
- pamiętasz tych dwóch chłopaków co tam przychodziło z
dziewczyną – powiedziała
- no jasne. – odpowiedziałam uśmiechając się.
- oni by byli zainteresowani – powiedziała Ola.
- to jutro z nimi pogadamy. Dogadamy się co i jak. Ale i tak
tam będziemy wpadać bo ja nie wytrzymam bez tej kawiarni wiesz ze to nasze
marzenia były – powiedziałam
- wiem. Wiesz jeszcze jedno – powiedziała Ola
- tak ? – spytałam
- dziękuje ci za wszystko. Gdyby nie ty pewnie by mnie tu
nie było nie dała bym rady. – powiedziała
- wiesz ,że na mnie zawsze możesz liczyć – powiedziałam i
przytuliłam przyjaciółkę
- tu są – krzyknął Niall
Loczek i blondyn podeszli do nas i mocno przytulili.
- zgadzasz się ? – spytał Niall
- tak – odpowiedziałam
- a na co ? – zapytał loczek
- na wyjazd do LA za tydzień. – powiedział Niall
- świetny pomysł – powiedział Harry.
Siedzieliśmy w czwórkę na schodach i podziwialiśmy piękne
błękitne niebo które rozświetlały gwiazdy. Teraz w końcu obie byłyśmy
szczęśliwe. Ola z Niall’em a ja z Harry’m. było tak jak chciałyśmy. Wszystko
piękne i kolorowe. Miałam nadzieję że będzie trwało wiecznie.
Jej! Jestes z Harrym!!! :-* ;-)
OdpowiedzUsuń